niezastąpione na letnie śniadania i podwieczorki, idealne w postaci zmrożonej…
na stole | z widokiem na stół
owoce jak z babcinego przydomowego ogrodu… świeże, soczyste, obfite… lato!
maliny . . . są westchnieniem lata : soczyste, pełne aromatu, o cudownym, zniewalającym smaku… smakują wspaniale świeże, pieczone i mrożone. w ciepłe i gorące letnie dni pasują idealnie. w pozostałych porach roku przywołują wspomnienia wakacyjnej beztroski…
ucierane, drożdżowe, francuskie, kruche, zbożowe… ciasta, ciasteczka, babeczki, muffiny, bułeczki… nawet serniki i brownie… owoce pasują niemal do wszystkich rodzajów ciast.
na pierwszy dzień wakacji, a może na dzień końca roku szkolnego? super-letnie, super-pyszne, w wakacyjnym, swobodnych duchu…
kawa na zimno – jasne, ukochana kawa mrożona… ale kawa 'parzona’ na zimno? otóż – tak właśnie! inna, świeża i… bardzo letnia! świetny sposób na kawę latem.
cudowności lata… poza długimi dniami, ciepłymi wieczorami, słońcem i ogólnie odczuwalnym duchem wakacyjnej swobody, lato przynosi niezwykłą obfitość owoców i warzyw… obfitość, która prosi o zachowanie, o zatrzymanie lata na dłużej – jego smaku, zapachu, flirtu ze słońcem…
konfitura z malin, moja ukochana, w domu ulubiona… nie mogę uwierzyć, że przepisu nie było dotąd na blogu… będzie też o uroczych etykietkach, o które pytacie.
kruche babeczki uwielbiam robić w postaci mini, używając formy do mini muffin… są wtedy urocze – malutkie na jeden lub dwa gryzy, jest ich całe mnóstwo i można bawić się wariacjami.























Najnowsze komentarze