muffiny pomarańczowo-bananowe • no waste • By

muffiny pomarańczowo-bananowe • no waste •

z widokiem na stół   |   muffiny pomarańczowo-bananowe

 

 

muffiny pomarańczowo-bananowe

niezwykłe muffiny, aromatyczne, mocno cytrusowe, o dużej zawartości purée z owoców w stosunku do mąki. nigdy nie suche, mięsiste, nie bułkowate. jak porcja upieczonych owoców… 

mocno osadzone w trendzie • no waste •
czyli ograniczania marnowania i odpadów. tradycyjnie już wykorzystujemy zalegające, często uważane za przejrzałe banany i… tym razem coś jeszcze: skórki pomarańczy!

z tego samego przepisu można upiec ciasto w keksówce.

składniki:

składniki mokre

  • 1 kopiasta szklanka / miarka purée ze skórek pomarańczy*
  • 2 bardzo dojrzałe banany, rozgniecione
  • 75 g oleju kokosowego
  • 120 g cukru trzcinowego
  • 1 roztrzepane jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

składniki suche

  • 125 g mąki orkiszowej jasnej
  • 125 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki kawałków świeżej pomarańczy lub suszonych moreli { ewentualne rodzynek lub innych owoców  suszonych }

dodatkowo – do posypania

  • 2 łyżki cukru trzcinowego demerara
  • 2 łyżki płatków migdałów

* purée ze skórek pomarańczy:

z widokiem na stół   |   muffiny pomarańczowo-bananowe • no waste •
od kilku lat używam niemal wyłącznie pomarańczy ‚bio’ lub eko – czyli lepiej traktowane, z mniejszą ilością chemii, gdzie nie boimy się używać również skórek. w ten sposób wytworzymy mniej śmieci, a zyskamy cenne składniki odżywcze. 
szczególnie żal mi wyrzucać skórki po wyciskaniu soku – jest w nich mnóstwo dobra; wyciskając sok zużywamy niewielką część owocu. wymyśliłam więc PURE ZE SKÓREK! purée ze skórek po wyciskaniu soku jest bardzo kremowe, wręcz aksamitne.
{ można użyć też skórki z obranych pomarańczy – warto obrać jak najgrubiej, pozostawiając białą warstwę albedo na skórce, nie wyrzucając jej. }
skórki pomarańczowe gotuję przez około godzinę, aż będą miękkie. wodę odlewam, skórki studzę i blenduję na purée. zamrażam w porcjach o pojemności jednej obfitej szklanki / miarki. przed użyciem rozmrażam.

przygotowanie

rozgniatam banany widelcem, potem miksuję olejem kokosowym. miksuję, bo nie lubimy dużych kawałków bananów w cieście; jeśli komuś to nie przeszkadza, wystarczy wymieszać, bez miksowania.
dodaję purée ze skórek pomarańczy.
dodaję cukier, roztrzepane jajko, wanilię. mieszam wszystko razem.

w osobnym naczyniu mieszam składniki suche: mąkę z sodą i szczyptą soli. dodaję suszone owoce lub kawałki pomarańczy i mieszam delikatnie.

łączę zawartość obydwu naczyń i mieszam / miksuję tylko do połączenia składników. szczególnie trzeba uważać przy miksowaniu – tylko do połączenia składników. pamiętajcie, że za długo wyrabiane ciasto da mniej porowate, bardziej zbite muffiny, które nie smakują już tak dobrze.

masę wykładam do blaszki muffinowej wyłożonej papilotkami. posypuję płatkami migdałów i cukrem demerara.

piekę 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do170°C.

smacznego!
te muffiny smakują wyśmienicie i dodają mnóstwo punktów do dobrego samopoczucia. 🙂

7 komentarzy

  1. Fajna kompozycja i zdjęcia znowu dobre:)

    1. dziękuję!

  2. oj, chętnie bym zjadła taką muffinkę:)

  3. No i podoba mi się idea zero waste 🙂

  4. Czekam tylko na koniec wielkiego Postu i będę testować 😀

  5. Wyobrażam sobie połączenie aromatu pomarańczy i bananów 🙂
    Mocna rzecz 😉

    Jedno co mi nie pasuje to słowo „pulpa” – brzmi bardzo mało marketingowo 😉
    Przynajmniej w języku polskim.
    [chociaż ma oczywiście swoje uzasadnienie]

    1. …racja ze słowem pulpa. choć to jak najbardziej prawidłowa nazwa. 🙂

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!