hummus . czyli hummus al tahine By

hummus . czyli hummus al tahine

z widokiem na stół   |   hummus

 

 

hummus . . .

kto go nie zna? teraz już chyba wszyscy…
rzadko kto robi własny w domu, choć nie jest to specjalnie skomplikowane. choć aby uzskać hummus idealny trzeba się trochę wysilić 😉
pierwsza rzecz : gotowana ciecierzyca – możemy użyć gotową cieciorkę ze słoika / puszki choć lepszy efekt dla samodzielne ugotowanie suchych groszków.
druga rzecz : pasta sezamowa tahini, której zazwyczaj nie mamy w domach. warto zaopatrzyć się w słoiczek dobrego tahini** { 100% ziarna sezamu } – przyda się do różnych sosów i w zasadzie się nie starzeje.
trzecia rzecz : mocny blender, który będzie niezbędny aby humus był gładki, kremowy i puszysty.  oczywiście oryginalny humus przygotowywany był w moździerzach, więc o gładkość raczej było trudno…

tajniki robienia humusu znam od niezwykłego szefa kuchni pochodzącego z Iraku – Ouce’a { Ouce Kitchen }. Ouce cudownie tłumaczy i opowiada, zdradza też małe { i duże } triki szefów kuchni i prostuje utarte przyzwyczajenia. jak na przykład to, że pasta sprzedawana pod nazwą humus to ‚hummus al tahine’, a hummus znaczy po prostu ciecierzyca… jeśli będziecie mieć okazję wziąć udział w warsztatach Ouce’a – skorzystajcie! serdecznie polecam!

przepis na bazie Ouce Kitchen. zmodyfikowany według naszych domowych preferencji. zajrzyjcie do Ouce Kitchen po bliskowschodnie inspiracje z pierwszej ręki.

składniki

  • 2.5 szklanki ( miarki ) ugotowanej ciecierzycy*
  • sok z 1 dużej cytryny
  • 4 łyżki tahini**
  • 2 łyżeczki suszonego czosnku
  • 1 – 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine lub dobrego oleju rzepakowego tłoczonego na zimno***
  • 3 kostki lodu
  • od 0 do 2/3 szklanki LODOWATEJ wody****
  • sól, pieprz czarny do smaku
  • szczypta chili
  • opcjonalnie: dodatki smakowe wg uznania
  • do podania: za’atar, sumak, oliwa
* najlepiej ugotować ciecierzycę samodzielnie, korzystając z suchych ziaren.
jako alternatywę można użyć ciecierzycę ze słoika lub puszki. warto wtedy odlać płyn w którym pływają ziarenka i przepłukać ciecierzycę zimną wodą.
**tahini czyli pasta z prażonego sezamu, 100% sezamu.
warto zaopatrzyć się w słoiczek, bo tahini cudownie sprawdza się jako podstawa sosu, np do pieczonych warzyw. kupując tahini warto zwrócić uwage na skład i wygląd : w składzie nie powinno być nic poza ziarnem sezamu. konsystencja powinna być jednorodna, bez grudek, a na wierzchu nie powinno być warstwy oleju.
*** oliwa z oliwek może zmieniać smak hummusu. nam to nie przeszkadza, niemniej jeśli chcecie tego uniknąć – można użyć dobrego oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia, oleju z avocado lub innego neutralnego w smaku oleju, najlepiej o jasnej barwie.
**** 2/3 szklanki wody dodajemy w przypadku gotowanej samodzielnie ciecierzycy. przy używaniu ciecierzycy ze słoika / puszki – woda raczej nie będzie potrzebna, lub niewielka ilość { cieciorka ze słoika jest zwykle bardziej wodnista, niż ta ugotowana samodzielnie }

hummus al tahine – przygotowanie

gotowanie ciecierzycy:

ciecierzycę najlepiej ugotować samodzielnie.
zalewam suche ziarenka ciecierzycy wodą i odstawiamy na 24 godziny. po tym czasie wylewam wodę, zalewam ciecierzycę świeżą wodą i długo gotuję – około 3 godzin. ciecierzyca powinna być bardzo miękka, ale nie rozpadająca się.
odlewam wodę, a ciecierzycę schładzamy.

jeśli używam ciecierzycy ze słoika { lub z puszki }, czego stram się unikać – ale czasem po prosu nie ma wyjścia – przepłukuję, odcedzam i schładzam.

humus robimy z ZIMNEJ cieciorki, i dodatkowo koniecznie dodajemy kostki lodu.
kostki lodu są kluczowe. dzięki nim przez cały proces blendowana humus będzie miał niską temperaturę, co w raz z dodatkiem cytryny zapewni piękny kremowy kolor pasty. 

ciecierzycę, sok z cytryny, tahini i kostki lodu umieszczam w blenderze.
blenuję na najwyższych obrotach przez dłuższy czas – kiedy pasta jest już jednorodna nadal blenduję jeszcze chwilę – hummus staje się przez to bardziej kremowy, puszysty.
kiedy konsystencja jest idealna, zatrzymuję blender, dodaję czosnek, sól i pieprz do smaku, odrobinę chilli. blenduję jeszcze chwilę, pod koniec dolewając wąską strużką oliwę lub olej.

dodatki smakowe

na koniec blendowania można dodać dodatki smakowe – suszoną mieloną paprykę, chilli, puder z suszonych pomidorów. możliwości są niemal nieograniczone { Ouce, wybacz }. spotkałam hummus z kolendrą, z chrzanem, a nawet… z daktylami i chilli oraz ze śliwką.
oczywiście to już nie jest oryginalny hummus al tahine.

podanie

klasyczny sposób podania to wyłożenie hummusu na płaski talerz, uformowanie w koło z zamaszystym, wyższym brzegiem. tak powstałą „misę” z humusu koniecznie polewamy oliwą z  oliwek, jak najlepszą. na środek można wrzucić kilka całych ziaren cieciorki i polać je dodatkowa łyżką tahini, posypać odrobiną pisiekanej natki lub kolendry. brzeg posypujemy za’atarem, sumakiem, albo kombinacją obu…

ja najchętniej robię humus klasyczny, bez dodatków smakowych.
czasem skusi mnie wersja z papryką słodką pomieszaną z chilli…
{ mam jeszcze jeden ulubiony wariant hummusu, ale o tym innym razem }.
czasem wykładam hummus na talerz i podaję w klasyczny sposób z oliwą, za’atarem i sumakiem.
znacznie częściej serwuję humus w miseczce czy szerokim płaskim słoiku. tak, aby każdy mógł sobie nałożyć trochę na talerz, albo po prostu nabrać na kawałek surowego warzywa { uwielbiamy z surową marchewką pokrojoną w niedbałe słupki, lub z łodyżkami selera naciowego… }

serdecznie polecam! 

 

13 komentarzy

  1. Ilu ludzi – tyle przepisów na hummus! Jestem zdziwiona kostkami lodu i zimną wodą w Twoim przepisie, ale wciąż szukam mojego przepisu idealnego, imitującego hummus z mojej ulubionej restauracji, więc spróbuję i z Twoim. 🙂 Dzięki!

    1. wskazówki w moim przepisie pochodzą od Ouce’a. przyprawy – już nie.
      klasyczny hummus, taki jak robią go w krajach pochodzenia, nie zawiera czosnku, ani pieprzu czy soli. tylko na wierzchu posypany jest za’atarem.
      oczywiście lata czy wieki temu nie był też blendowany…
      natomiast smak ‚z restauracji’ trudno odtworzyć – każdy szef kuchni próbuje stworzyć własną, niepowtarzalną wersję.

  2. Uwielbiam hummus pod każdą postacią:)

  3. Faktycznie piękny w Twoim wydaniu ten hummus, muszę spróbować. I genialne, mega apetyczne zdjęcia <3

    1. bardzo mi miło, dziękuję za ciepłe słowa. a hummus…. bardzo warto zrobić swój własny!

  4. Ja pół roku temu przeżyłam manie hummusu i robiłąm go non stop. Rewelacyjne danie – banalnie proste, pyszne a do tego dające masę możliwości 🙂 Uwielbiam

  5. Dzięki za przepis nie sądziłam że trzeba dodać kostki lodu! Następnym razem spróbuje

    1. tak, to jest jedna z wskazówek : naprawdę wpływa na kolor, humus nie staje się szary / beżowy. 🙂

  6. O, rety! Wygląda przesmacznie! Może w końcu odważę się zrobić sama, bo te ze sklepów mnie zniechęcają…

  7. a) fajny wpis
    b) wygląda smakowicie
    c) obłędne zdjęcia
    d) genialna czcionka, chociaż w pierwszej chwili trudno się przyzwyczaić
    e) wszystkie powyższe odpowiedzi są prawdziwe 🙂

    1. bardzo dziękuję za cudny komentarz! zapraszam częściej!

  8. Chociaż na co dzień brakuje mi czasu na takie eksperymenty kulinarne może się skuszę! 🙂

    1. to jest szybkie, jeśli użyjesz cieciorki ze słoika. choć najpyszniejszy jest z samodzielnie ugotowanej.

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!