cynamonowe muffiny jabłkowe z migdałami By

cynamonowe muffiny jabłkowe z migdałami

z widokiem na stół   |   cynamonowe muffiny jabłkowe z migdałami

 

 

cynamonowe muffiny jabłkowe . . . przebój śniadaniowy…

pożywne i cudownie owocowe, jak zdrowe słodycze.
mąka orkiszowa nadaje orzechowy posmak, podkreślony jeszcze przez migdały. jabłka – zapewniają wilgotność i odczucie owocowej świeżości. posypka na wierzchu – to dodatkowy ‚cymes’…
przy okazji, to dobry sposób na zużycie nieco już zwiędłych jabłek.

składniki:

składniki suche:

  • 250 g mąki  – orkiszowej jasnej, lub pół na pół: orkiszowej jasnej i gryczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 100 g jasnego cukru trzcinowego
  • 75 g migdałów w skórkach (nie blanszowanych), posiekanych dość grubo

składniki mokre:

  • 2 jajka
  • 125 ml płynnego miodu
  • 60 ml jogurtu naturalnego
  • 125 ml oleju kokosowego lub masła klarowanego (roztopionego)
  • 2 duże jabłka starte na tarce o grubych oczkach, lub posiekane w drobną kostkę

dodatkowo:

  • 3 łyżeczki cukru demerara do posypania
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu do posypania

przygotowanie

wszystkie składniki suche poza migdałami mieszam razem, na końcu dodaję migdały – czasem odkładam część migdałów do posypania muffin po wierzchu, znowu mieszam.

oddzielnie mieszam składniki mokre – jajka roztrzepuję lekko, dodajemy cukier, jogurt i olej / masło, lekko ubijam trzepaczką. dodaję starte jabłka, mieszam.

łączę składniki mokre i suche – mieszam SZYBKO I NIEDBALE – tylko do połączenia składników, mają pozostać grudki.

ciasto dzielę pomiędzy 12 foremek wyłożonych papilotkami. dodatkowy cukier demerara mieszam z cynamonem (oraz z migdałami, jeśli trochę zachowałam), posypuję muffiny po wierzchu.
piekę w temperaturze 200 stopni przez 20 minut, aż wyrosną i nabiorą złotego odcienia.

studzę na kratce, czasem nie zdążam wystudzić – na ciepło są najpyszniejsze.
przed podaniem kolejnego dnia podgrzewam przez kilka minut w piekarniku rozgrzanym do 100 stopni. to nie jest konieczne, ale….

idealne na pierwsze wrześniowe (szkolne) dni…

2 komentarze

  1. Od samego patrzenia na zdjęcie i czytania przepisu, ślinka cieknie. Zapisuję i robię przy najbliższej okazji. 🙂

    1. serdecznie polecam!

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.