książki w czasie izolacji  By

książki w czasie izolacji

Tak się składa, że w czasie izolacji więcej gotujemy i więcej czytamy…


Tak się składa, że w czasie izolacji więcej gotujemy i więcej czytamy… Można więc mieć nadzieję że lepiej jemy :  większą wagę przywiązujemy do tego co jemy, więcej jemy w domu, a nie jadamy na mieście… o dobrych produktach w czasie izolacji, dostawach i lokalnych producentach pisałam ostatnio >> zajrzyjcie >> TUTAJ

A skoro więcej czytamy – chętnie podzielę się kilkoma pozycjami, po które sięgam w tym czasie.

 

‚Nakarm swój mózg’

Książka prezentuje ciekawe podejście do odżywiania, jako odżywiania mózgu i wspomagania umysłu. Znajdziecie tu sporo informacji na temat składników i sposobów odżywania, które służą naszej głowie, a co za tym idzie – całemu organizmowi. Wiedza podana jest w sposób jednocześnie prosty i w jakimś sensie naukowy – bez lania wody ;). Ciekawe podejście do zdrowego odżywiania, poruszające aspekty zazwyczaj pomijane, takie jak wzmocnienie koncentracji i pamięci, zmniejszenie stresu, wspomaganie logicznego myślenia. Ponad sto konkretnych przepisów na dania służące umysłowi i poprawiające jakość życia.

 

Nakarm swój mózg • Delia McCabe • Wydawnictwo Buchmann 


 

‚Misa Mocy’ Ewy Ługowskiej

Świeżutka nowość: to przewodnik po kuchni zmieniającej świat na lepszy. Od Ewy, która prowadzi blog o tej samej nazwie co tytuł,  mamy porządną dawkę takiego jednego proekologicznego podejścia do jedzenia, życia i świata. Trochę o jedzeniu, trochę o niemarnowaniu, trochę o zero waste, i ekologii, trochę o zdrowiu. Ewa serwuje bardzo spójne i całościowe podejście do życia i tego co robimy sobie, naszemu organizmowi, planecie, środowisku… o co zostawiamy dla innych.

Po wartościowym wstępie w którym omówione są zakupy, przechowywanie, sprzęt kuchenny – zasadnicza cześć książki to przepisy. Podzielone na sekcje, każda z ważnym i ciekawym wprowadzeniem. Znajdziecie tu przepisy  bez mięsa i nabiału, zero waste w kuchni, przetwory z dzikich roślin, recepty na własne hodowle na balkonach i w domu. Ja planuję gofry z cukinii i pasztet z pestek dyni.
Na zakończenie słowo o śmieciach, nie bez znaczenia. 

Bardzo polecam tę pozycję!
Do Ewy warto również zajrzeć na instagramie -w  swoich transmisjach Life zaraża entuzjazmem i pozytywną energią.

 

Misa mocy • Ewa Ługowska www.misamocy.pl• Wydawnictwo Znak Litera Nova • premiera MAJ 2020 


 

‚Koreański Ferment’ Inessy Kim

Wydana tuż przed pandemią książka z moimi fotografiami ! 🙂  Tu jest już troszeczkę inne podejście: to opowieść i wyprawa do kuchni koreańskiej. W czasie kiedy nie możemy podróżować – podróżujemy przez czytanie, oglądanie, gotowanie. Jak najbardziej można wykorzystać ten czas to poznania i nauczenia się kuchni koreańskiej. Tutaj uczymy się z najlepszego i cudownego źródła! Autorka Inessa  Kim jest niesamowitą osobą, bardzo pogodną i pełną entuzjazmu, wręcz emanującą pozytywnym podejściem do życia i ludzi. Można powiedzieć, że Inessa jest bardzo głęboką humanistką… no i w cudowny sposób uczy! Przekazuje wartości kuchni koreańskiej, co przy stole to jest najważniejsze… I pokazuje jak możemy gotować u nas, w Warszawie, w Polsce prawdziwie koreańskie potrawy. W większości z lokalnych składników, od miejscowych dostawców, z naszych dóbr.
Po książkę sięgam chętnie robiąc dania z kimchi – i samo kimchi. Przepis Inessy na ten klasyk jest wręcz genialny – wegański, bez sosu rybnego, bez nieprzyjemnego zapachu… 

O książce Inessy znajdziecie na blogu całą opowieść >> TUTAJ, a o samej autorce i jej gotowaniu artykuł TUTAJ

Koreański Ferment • Inessa Kim • Wydawnictwo Eddipresse Książki 


 

‚Inspirator Podróżniczy’ Magdy Ciach-Baklarz

Skoro doszliśmy do podróżowania: chciałabym polecieć dwa przewodniki, którymi można się teraz zająć i poznać Włochy, moje ukochane… a potem, kiedy już podróże zostaną odblokowane skorzystać z wiedzy i pojechać tam, z książką w dłoni. Dwa przewodniki autorstwa Magdy Ciach-Baklarz, która prowadzi też blog Italia poza szlakiem, i cudowną grupę na facebooku Moje wielkie włoskie podróże

Pierwszy z nich, Włochy część Północna, druga – Toskania i Umbria. Masa praktycznych wskazówek, cudowne miejsca w regionie… ja Włochy uwielbiam i kocham, odwiedzam niezliczoną ilość razy, a mimo to znalazłam tutaj mnóstwo wspaniałych porad, informacji i rzeczy, o których nie wiedziałam. Sporo praktycznych informacji, piękne i inspirujące zdjęcia… To są bardzo przyjemne i praktyczne wydawnictwa.

Inspirator podróżniczy : Włochy część północna • Inspirator podróżniczy : Toskania i Umbria  • Magda Ciach-Baklarz • Wydawnictwo Pascal


 

Wspaniale że wykorzystujemy na czas na czytanie…
Natomiast mam wrażenie, że inne sprawy zeszły na trochę dalszy plan. Myślimy przede wszystkim o higienie, o zdrowiu, o uchronienie się przed chorobą. W związku z tym powróciły jednorazówki w zastraszających mam wrażenie ilościach: jednorazowe rękawiczki, jednorazowe maseczki, ale też jednorazowe naczynia na jedzenie kupowane na wynos, spod drzwi knajpek lub z dostawą do domu, jednorazowe torebki, które gwarantują na higieniczność i możemy wyrzucić prosto po przyniesieniu do domu… części tych rzeczy oczywiście nie unikniemy, jak jednorazowe rękawiczki sklepach { jeśli już musimy iść do sklepów }. Natomiast tu, gdzie można, warto jednak ograniczać te jednorazówki i śmieci, i myśleć też trochę szerzej o zdrowiu jako o zdrowiu planety a nie tylko naszym…

I tutaj przede wszystkim chciałam polecieć książkę:

 

‚Wykorzystuję nie marnuję. 52 wyzwania zero waste’ Sylwii Majcher

To jest trochę książka, a trochę zeszyt ćwiczeń, rozszerzenie książki Sylwii wydanej w poprzednim roku. Temat i zadanie idealne na czas izolacji w domu: przemyśleć sprawę śmieci, naszego własnego stosunku do niszczenia planety i naszego odcisku na jej kondycji.

Wykorzystuję nie marnuję. 52 wyzwania zero waste • Sylwia Majcher • Wydawnictwo Buchmann



 

DLA DZIECI

Warto wykorzystać ten czas w domu również na przerobienie z dziećmi tematu śmieci.
Tutaj z pomocą przychodzą dwa dwie pozycje wydawnictwa Babaryba:  „Najbardziej uciążliwy problem na świecie, czyli śmieci” i „Plastic fantastic”. Książki adresowane w 100% do dzieci, z bardzo przystępnie pokazaną tematyką, ilustracjami rysunkowymi i interesującą formą. 

‚Plastic fantastic’, dedykowany dla dzieci od 5 lat, w przystępny dla dzieci sposób pokazuje, co to w ogóle jest plastik, dlaczego go używamy, na czym polegają jego zalety ale jaki jest też z nim problem. Obrazuje co się dzieje z wyrzucanymi zabawkami, opakowaniami i innymi plastikowymi rzeczami, kiedy już przestaniemy z nich korzystać. A także co można zrobić, żeby z tym problemu sobie poradzić, jak wykorzystać ten plastic…

Druga pozycja „Najbardziej uciążliwy problem na świecie, czyli śmieci” to ciekawe wydawnictwo dla sześciolatków i starszych, zwracające uwagę, że w ogóle śmieci istnieją, skąd się biorą i co ze śmieciami się dzieje. Dlaczego warto segregować, jak możemy segregować i jak możemy ograniczyć ilość śmieci. Dla młodych dzieciaków bardzo fajna, uświadamiająca pozycja. Również w kontekście naprawiania przedmiotów, drugiego życia rzeczy czy przekształcenia i upcyclingu. Serdecznie polecam!

Najbardziej uciążliwy problem na świecie, czyli śmieci • Gerda Raidt • Wydawnictwo Babaryba
Plastic fantastic • Eun-ju Kim, Ji-Won Lee • Wydawnictwo Babaryba


 

‚Prawy i lewy’

Mówiąc o książkach dla dzieci mam jeszcze jedną fajną pozycję:  ‚Prawy i lewy’ wydawnictwa Widnokrąg. Trochę lżejsza pozycja opowiadająca historię dwóch butów bardzo się różniących. Przesłanie książki jest niesamowite, bardzo mądre: pokazuje, że można się różnić, nie trzeba oceniać i wartościowość tego co jest lepsze a co gorsze, i nie warto zazdrościć. Warto natomiast doceniać tu i teraz, własne mocne strony i nawet wady… książka bardzo pięknie wydana, dużo całostronicowych ilustracji. Zdecydowanie warta sięgnięcia!

Prawy i lewy • Anna Paszkiewicz, Kasia Walentynowicz  • Wydawnictwo Widnokrąg


I dalej mówiąc o książkach dla dzieci – chociaż to nie będzie tylko dla dzieci – nie mogę nie wspomnieć o tej pozycji…

 

‚Chłopiec, kret, lis i koń” Charliego Masckesy’ego

Jak zostało powiedziane w wielu miejscach, książka będąca połączeniem Kubusia Puchatka i Małego Księcia. I to jest idealne określenie. Książka w zasadzie składa się z ilustracji i ich opisów. Ilustracje są przepiękne… To są rysunki odręczne, wykonane piórkiem przez autora. Opisy również są odręczne, wykaligrafowane teksty, zupełnie odręcznym, lekko niedbałym charakterem pisma, idealnie pasującym do ilustracji.
Każda ilustracja i każda historia to jest głęboka i lekka jednocześnie myśl – przesłanie w bardzo piękny sposób nastawiające do świata, uczące pozytywnego, dobrego spojrzenia w każdej sytuacji dostrzegania pozytywów. Ta książka wspaniale nastraja, fajnie poprawia nastrój, ale też kieruje uwagę na ochotę zrobienia czegoś dobrego dla świata, na drogę dobrego nastawienia do innych, do sytuacji, do tego co nas spotyka.

To absolutnie najpiękniejsza książka, jaką spotkałam od lat. ‚Małego księcia’ uwielbiam od czasów szkolnych, Kubuś Puchatek jest ze mną od początku podstawówki. Muszę powiedzieć że chyba od tamtych szkolnych czasów to jest pierwsza książka, która wywołała u mnie porównywalny zachwyt.
Bardzo serdecznie polecam i dla małych dla dzieciaków, myślę od sześciu lat spokojnie, a nawet od pięciu może; i dla dorosłych.
Dla wszystkich którzy lubią dobre myśli, dla tych co lubią ilustracje, a także ciepłe dobranocki…

Chłopiec, kret, lis i koń • Charlie Mackesy • Wydawnictwo Albatros


Kochani, wykorzystajmy czas trochę spowolnionego życia.
Wykorzystajmy go dobrze! 

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.