travel notes . . . Bergamo, moje miasto  By

travel notes . . . Bergamo, moje miasto

Bergamo, miasto niezwykłe… skradło nasze serca absolutnie! . . . 


Bergamo jest niezwykłe. To połączenie dużego europejskiego miasta z bardzo rasowym, autentycznym i klimatycznym miasteczkiem, bardzo bardzo włoskie i z alpejskim sznytem.

MIASTO

Bergamo jest cudownie położone na wzgórzach, tuż przy górach, u podnóża Alp. Otoczone wzgórzami, z widocznymi szczytami wysokich Alp na horyzoncie.
Miasto rozciąga się na wiele poziomach, co daje niezwykłą malowniczość.

Podzielone jest na dwie części: dolną, obecnie główną, i miasto górne, najstarszą część miasta. Górny poziom, czyli Città Alta, to stare miasto, wewnątrz murów dawnego Bergomum, miasta założonego w IV wieku przed naszą erą { a ślady osadnictwa pochodzą sprzed X wieku przed naszą erą! }.
Ponad górnym miastem jest kolejny poziom, na którym znajduje się zamek z przyległościami: San Vigilio. To już drugi zamek w mieście – na poziomie Città Alta również jest zamek.
Niemal wszystkie uliczki w górnych częściach miasta się wznoszą albo opadają, tworząc pięknie widoki.

Bergamo jest otoczone mnóstwem parków oraz naturalną roślinnością. Jest tutaj mnóstwo willi z ogrodami, skwery, zieleń przyzamkowa.
Miasto szczyci się tym, że jest najbardziej zatopionym zieleni miastem w Europie. I faktycznie zieleń widzimy wszędzie. Jest piękna, bujna, bardzo różnorodna: od roślin alpejskich, poprzez roślinność strefy umiarkowanej, typową dla kontynentu europejskiego, po śródziemnomorskie drzewka oliwne i tropikalne palmy.

Città Alta, czyli górne miasto to najstarsza część miasta… zauważyliście, że we Włoszech nie ma pojęcia Starówki?
W górnym mieście najstarsze budynki pochodzą z XI wieku. Jak to we włoskim mieście: jest dużo kościołów, ale co nie tak typowe, jest mnóstwo wież. Wiele z tych wież { choć nie wszystkie } to dzwonnice kościelne. Dzwony na wieżach odzywają się kilka razy w ciągu dnia, powoli, majestatycznie i spokojnie, z wielu miejsc jednocześnie. Faktycznie sprawiają wrażenie, jakby ze sobą rozmawiały. Mimo, że są głośne, nadają pewien harmonijny i starodawny spokój. W górnym mieście spokój jest bardzo wyraźnie odczuwalny i przepełniający… to bardzo przyciągająca cecha tego miejsca. 🙂

 

Città Alta

Mieszkaliśmy w Górnym Mieście i to jest cudowne doświadczenie. Bardzo polecam to rozwiązanie wszystkim, którzy chcą się zanurzyć we włoskim życiu, zanurzyć w tym mieście i poczuć jego jego charakter.

Jest to troszeczkę bardziej kłopotliwe rozwiązanie, jeżeli chcecie wyjeżdżać poza miasto komunikacją miejską, albo parkować samochód. Słyszałam, że miejsca parkingowe w Città Alta są dostępne tylko dla mieszkańców { nie sprawdzałam }, natomiast są dostępne prywatne parkingi, dość kosztowne – około 20 Euro za dobę.

Jeśli chodzi o komunikację – dostanie się z górnego miasta na dół jest bardzo proste, kursują miejskie autobusy oraz kolejka. Kolejka jest najskuteczniejszym formą komunikacji: jedzie 6 minut i jest traktowana jak część komunikacji miejskiej, działa tutaj normalnie bilet na komunikację miejską, ten sam co na autobusy.

Kolejka sama w sobie jest atrakcją: to jest kolejka linowa, która jedzie po linie prowadzonej na ziemi, nie w postaci wagonika wiszącego. Na górnej stacji kolejki była cudowna kawiarnia z widokiem – prowadzą do niej piękne secesyjne drzwi. Niestety obecnie Cafe jest w remoncie ( zapowiadane zakończenie remontu na luty 2020 ).

Jeśli z górnego miasta chcemy dostać się do stacji pociągu, warto zarezerwować sobie około pół godziny. Zjeżdżamy kolejką, a potem autobusem do dworca, albo bezpośrednio autobusem z górnego miasta ( trwa to chwilę dłużej, ale pół godziny wystarczy na każde rozwiązanie ).

Co do kolejek linowych: w Bergamo są dwie. Jedna łączy miasto dolce Città Basa z górnym { Funicolare Città Alta }, druga łączy górne miasto z wyższym wzgórzem, na którym znajduje się zamek San Vigilio {Funicolare San Vigilio}.

 

WŁOSKIE ŻYCIE

Mieszkając w górnym mieście można cudownie zatopić się w to życie włoskiego miasteczka –  górne miasto sprawia wrażenie takiego małego miasteczka.

Główną osią tego górnego miasta jest jest ulica Via Gombito prowadząca od stacji kolejki do Piazza Vecchia i dalej jako Via Bartolomeo Colleoni do Cytadeli. Przy tej ulicy jest większość sklepików, barków, restauracji. Jest tutaj wiele miejsc lokalnych – założonych, prowadzonych i funkcjonujących z myślą o mieszkańcach, a nie o nie o turystach. To są takie miejsca, które ja najbardziej cenię i takich zawsze poszukuję.

 

Na tej głównej ulicy są sklepiki gdzie można się zaopatrzyć w wszystkie potrzebne artykuły spożywcze i to będą pyszne produkty.
Chleb wypiekany na miejscu – spotkałam chyba sklepiki-piekarenki, które pieką swoje pieczywo na miejscu. My wybieramy najchętniej chleby z oliwkami, smakują wyśmienicie { nawet nie wspominam, że oliwki są tutaj boskie! } i cudownie komponują się z tutejszymi serami.

Sery z lokalnych serowarni : w pobliskich górach jest mnóstwo małych serowarni, które wytwarzają sery z mleka własnych kóz, owiec i krów… mieliśmy okazję spróbować tylko kilku, wszystkie genialne…

Na placu Piazza Nouva, nieopodal Cytadeli trafiliśmy na targ { odbywa się chyba w poniedziałki }, na której przyjeżdżają producenci dobrego jedzenia i przywożą swoje dobra. Tam znaleźliśmy sery z farmy koziej w miejscowości San Giovanni Bianco. Te były tak pyszne, że następnego dnia żałowałam że nie mamy samochodu – chętnie pojechałabym do tej farmy żeby kupić ich więcej.

 

Inne fantastyczne sery kupiliśmy w sklepiku Mimi, który sam w sobie jest cudowny: sprzedaje lokalne produkty, rzemieślniczej produkcji oraz wykonane w restauracji DaMimmo, o której przeczytacie niżej. Ten sklepik to również bistro – świetna i bardziej ekonomiczna okazja do spróbowania przepysznej kuchni DaMimmo.

Co ciekawe ceny produktów rzemieślniczych, szczególnie serów wędlin, nie są wysokie, nie odstają od produktów manufakturowych w Polsce, a często nawet są niższe.

 

Na tej samej głównej ulicy są też dwa sklepy warzywne… a może więcej? Zaprzyjaźniliśmy się od razu pierwszego z właścicielem jednego z nich, Roberto, prowadządzącym sklepik o wdzięcznej nazwie Art in Frutta, więc nie szukaliśmy dalej.
Szczególnie, że kupiliśmy tu przecudowne pomidory z Sycylii… oraz inne warzywa, szparagi i sezonowe dobra… Zobaczyłam tam warzywo, którego nie znałam, więc wypytałam sprzedawcę… To były agretti, czyli skrzyżowanie szpinaku i szparagów, wygląda to trochę jak sukulentowy szczypiorek ;), zobaczcie na zdjęciu.

 

W zasadzie przyrządza się to jak szpinak, z tym że lepiej troszkę zblanszować we wrzącej wodzie. To warzywo i rozmowa ze sprzedawcą skłoniły mnie do gotowania w Bergamo, chociaż nie planowałam. Ponieważ mieliśmy apartament z kuchnią { co zawsze jest dobrą opcją! }, zrobiłam danie makaronowe z agretti, cukinią i pomidorami; było to bardzo bardzo pyszne. Tak, że kolejne doświadczenie kulinarne kolejne za mną. Jeśli będziecie mieć okazję – spróbujcie agretti!

 

KAWA

Oczywiście, jak w każdym włoskim mieście mnóstwo miejsc z kawą i słodkościami mnóstwo miejsc na śniadanie – takie włoskie typowe czyli kawa i ciastko, albo kawa plus cornetto czyli rogalik francuski.

Pośród tych miejsc są również miejsca bardzo lokalne, historyczne, oraz takie,gdzie przychodzą po prostu mieszkańcy jako rytuał dnia codziennego. Trafiliśmy do jednego z takich uroczych miejsc : Latteria Caffetteria Di Zia Manu. To maleńki barek kawowy z pięcioma stolikami, kawą, słodyczami i… sklepikiem. Właścicielka, Ciotka Manu, ma tu podstawowe artykuły spożywcze, na wypadek gdyby ktoś ze stałych bywalców potrzebował… Zajrzeliśmy tu na kawę kilka razy, za każdym razem spotykając tego samego starszego pana czytającego gazetę… i oczywiście właścicielkę! Kawa tutaj ma inną cenę ‚na stojąco’, a inną przy stoliku { obydwie ceny ‚dla ludzi’, nie dla turystów 😉}, ale jeśli podejdziesz sam do baru po kawę – zapłacisz cenę niższą, a przy stoliku możesz siedzieć do wieczora…
kocham Italię ♡ , wiecie…

 

TRATORRIE, RESTAURACJE, PIZZERIE

Na tej samej ulicy znajdziecie też barki { czasem są to te same miejsca, które sprzedają ciastka i chleb }, które sprzedają pizzę z dużej blachy na kawałki i różne tego typu przekąski. Nie polecam tego rozwiązania, ponieważ są to produkty dosyć przeciętne, jakich nie warto kupować miejscu, gdzie można zjeść naprawdę pyszne jedzenie w bardzo podobnej cenie { choć te w barach czasem wyglądają pięknie i kuszą – warto się powstrzymać }.

W Bergamo, jak w wielu miastach włoskich, obowiązuje klasyczny kod nazywania restauracji i bistro:

Trattorie to restauracje serwujące “zwyczajne” tutejsze potrawy, czasem lokalne i regionalne, gdzie często zaglądają lokalsi, prowadzone najczęściej przez rodziny. Serwują w pewnym sensie domowe jedzenie północnej Italii.

Restauracje mają menu bardziej wyszukane, nowocześniejsze i często w kierunku metropolitalnym. To też najszersza kategoria – należą tu zwykłe miejsca oraz lokale bardziej ekskluzywne.

Pizzeria – to ciekawe : każde miejsce które serwuje prawdziwą własną pizze ma w nazwie słowo Pizzeria, albo ‚con pizza’ – czyli ‚z pizz’. W ten sposób mamy ‘Ristorante e Pizzeria’ lub ‚Ristorante con Pizza’, czyli restaurację, która ma w karcie dania restauracyjne i własną pizzę; oraz “Trattoria Pizzeria” czyli rodzinną knajpkę, która szczyci się również własną pizzą. Jeśli miejsce nie ma w nazwie ‘pizzeria’ raczej pizzy nie serwuje, a nawet jeśli – nie warto 😉

 

 

Jeśli chodzi o miejsca, w których warto zjeść, to w górnym mieście jest to absolutnie i bez wątpliwości Restauracja con Pizza DaMimmo, założona w 1956 roku przez szefa kuchni z Kalabrii.

DaMimmo

 

Znajdziecie tutaj włoskie klasyki, przysmaki regionalne z okolic Bergamo, a także smaki kalabryjskie i sycylijskie – południowe, te na których wychował się założyciel pochodzący z Kalabrii, i które darzył największym sentymentem. Pragnieniem Mimmo było przygotowywać rodzinne, domowe dania dla innych i do dzisiaj to jest dewizą restauracji. Przepyszne jedzenie, cudowna niezwykła atmosfera i bardzo mocno odczuwalna dedykacja prowadzących, synów założyciela, żeby robić pyszne rzeczy i żeby robić je dobrze. Właściciele deklarują, że najważniejsze w ich reastauracji jest codzienne zaangażowanie, dobry humor i świeżość surowców – i to się tu bardzo czuje. 
Uwielbiam ludzi z pasją, uwielbiam takie miejsca, więc polecam z całego serca tą restaurację.
Restauracja jest mocno utytułowana, łącznie z posiadanym certyfikatem najdłużej działającej i najbardziej cenionej pizzerii, która istnieje dziś w Bergamo. To po prostu najlepsza pizza w mieście!

Wchodząc, możecie mieć też wrażenie, że restauracja będzie bardzo droga – jest piękne wnętrze, są białe obrusy, piękna zastawa i bardzo obfita obsługa kelnerska… i prosecco na powitanie!  Ceny nie są tu wyższe niż w innych miejscach, nawet o wiele skromniejszych i bardziej prostych.

Dłuższą opowieść o restauracji, założycielu i historii znajdziecie w osobnym poście już za parę chwil, zaglądajcie! >> TUTAJ.

DaMimmo Ristorante con Pizza . Via B.Colleoni, 17 24129 – Città Alta – Bergamo
godziny otwarcia: 12.00 – 14.30 & 19.00 – 23.00 . wieczorem, a w wolne dni również w porze lunchu, lepiej zrobić rezerwację.

 

Trattoria Numero Uno

Drugim miejscem, które polecam jest Trattoria Numero Uno w Dolnym Mieście. Odwiedziliśmy ją z powodu rekomendacji dziewczyn z Kukbuka { Jessi @pluminchocolate i Zuzy @kukbuk_official } i przyznaję, że to była świetna wskazówka! 


To jest miejsce kompletnie nie turystyczne, miejsce z rodzaju ‘nie wygląda żeby tu było dobre jedzenie, a jest pysznie’ – i faktycznie jest pysznie. Podczas naszego pobytu w tej restauracji całą obsługą dwóch maleńkich salek zajmowała się zajmowała się jedna osoba, właściciel restauracji.
W Numero Uno zjecie pyszną pizzę, co ciekawe dziewczyny i kobiety dostają pizzę w kształcie serca, taki zabawny klimatyczny element. Pyszne są też owoce morza i risotto.
Właściciel dba o gości, jest niezwykle gościnny: podaje ciasta do spróbowania na koszt firmy, oraz limoncello na zakończenie kolacji.

Ceny bardzo przystępne, mimo niezachęcającego wyglądu – na pewno warto warto zajrzeć.

Trattoria e Pizzeria Numero Uno . Via Teodoro Frizzoni, 6, 24121 Bergamo.
godziny otwarcia: 11.00 – 00.00 

*

Przy okazji jedzenia w restauracjach odkryłam, poza cudownymi winami, niezwykłe włoskie piwo pochodzące z tego samego miejsca { i browaru } co woda San Pellegrino.
Piwo Birre Via Prulia pochodzi jak powiedziałam tego samego browaru San Pellegrino Terme założonego pod koniec XIX wieku. Piwo ma bardzo pięknie secesyjne logo, które do dzisiaj zostało zachowane, na etykietach i na szklankach.

Przy okazji dokonałam odkrycia, że ta woda pochodzi również z okolic Bergamo i nawet na etykietach widnieje Bergamo…

 

SŁODKOŚCI . POLENTA E OSEI

Opowiadając o jedzeniu nie mogę zapomnieć o deserach – jestem łasuchem i lubię próbować  miejscowe i regionalne specjały.
W Bergamo jest jeden bardzo charakterystyczny, tutejszy i bardzo specyficzny deser : nazywa się Polenta e Osei. Ten deser jest o tyle ciekawy, że nie jest tym, na co wskazuje nazwa: nie jest polentą. Nazwa odnosi się do dania kuchni regionalnej i to jest ‘polenta z małymi ptakami’, przy czym chodzi o dzikie ptaki, jak przepiórki albo drozdy… Jakkolwiek w Bergamo nadal serwuje się polentę na mnóstwo sposobów, to obecnie niekoniecznie w postaci tego tradycyjnego dania.

Natomiast deser nie jest zrobiony z polenty, naśladuje tylko danie kształtem i formą. Serwowany w niezmienionej formie od 1910, kiedy został wymyślony: to żółta półkula z czekoladowymi dekoracjami. W zasadzie jest ciastko kremowe : biszkopt wypełniony kremem czekoladowym, pokryty żółtym lukrem, ozdobiony małymi czekoladkami, albo figurkami z czekoladowego marcepanu, w kształcie… ptaków!
Nie jest to mój typ deseru, ale przyznaję, że krem był bardzo delikatny, leciutki… pyszny po prostu! Całość bardzo dobrze skomponowana – jest bardzo słodko, ale nie przesadnie.  

Jeśli będziecie w Bergamo – spróbujcie do kawy koniecznie polenta e osai.

Oczywiście, jak wszędzie we Włoszech, są pyszne lody i nie sposób ich sobie odmówić. Świetne jedliśmy na głównym placu Piazza Vecchia w staroświeckiej lodziarni Gelateria Dei Mille. Prawdziwe, najprawdziwsze włoskie lody, pyszne smaki…

Obok lodziarni, na tym samym placu  jest kawiarnia Caffe del Tasso. To historyczna kawiarnia-restauracja, gdzie warto wstąpić na deser, ale można też zjeść cały posiłek. Niezwykłe miejsce, które działa nieprzerwanie od… roku 1476!

 

ŻYCIE WIECZORNE

Jeszcze słowo o życiu wieczornym w Città Alta: jest spokojne i nie bardzo głośne. Nie jest to miasto wieczorem wymarłe, jak czytałam w kilku miejscach przed podróżą. Nie znajdziecie tu dyskotek ani klubów, ale restauracji i bary są otwarte. Można spokojnie pochodzić spotykając ludzi na ulicach, wstąpić na kieliszek wina czy kawę, posiedzieć do północy… W moim odczuciu bardzo przyjemnie!

***

Podsumowując Bergamo to cudowne miasto, bardzo włoskie, bardzo rasowe, bardzo autentyczne. Szczególnie jeśli zdecydujecie się mieszkać Città Alta możecie zanurzyć się we włoskim życiu, w klimacie w zasadzie małego miasteczka…
Piękne widoki, pyszne jedzenie, niezapomniany klimat… cudowności!

Dla nas na pewno miejsce do wracania wielokrotnego.
Nasze miasto, moje po prostu!


W Bergamo zatrzymaliśmy się w apartamencie MyRoom Città Alta. Bardzo dobra lokalizacja, mieszkanie bardzo w porządku i bardzo pomocny wynajmujący.  
{ rezerwowaliśmy przez booking.com >> LINK }
{ tutaj link do zniżki w booking.com, zniżka na dowolną rezerwację >> ZNIŻKA BOOKING TUTAJ }


zapiski podróżne . . . Bergamo

Tutaj dla Was galeria widoków i trochę niezwykłego klimatu miasta…
Miłego oglądania!

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.