szparagi zielone, ulubione  By

szparagi zielone, ulubione

szparagi…
piękne, eleganckie, wytworne… wyglądają niemal jak kwiaty. aż się proszą o zachwyt. a to dopiero początek. to dopiero zewnętrze, sam wygląd. efemeryczne, delikatne, wymagające specjalnego traktowania… ale smak: ach! nieporównywalny z niczym innym chyba.
hiper-sezonowe (z niezwykle krótkim sezonem), delikatne a jednocześnie pyszne… pozostawiające zawsze odrobinę niedosytu i ochotę na kolejny raz…
można gotować, opiekać, grillować…. podawać sauté, w towarzystwie przypraw, z czosnkiem, szynką parmeńską, parmezanem, kurczakiem… możliwości są nieograniczone.
wybieram te, które nam najbardziej pasują, są zaskakujące, albo tak pyszne, że brak słów… tak pyszne, że potem już po prostu szkoda proponować szparagi z wody polane zasmażaną bułeczką…
*
moje sposoby na szparagi… są proste.
szparagi grillowane, z czosnkiem i rozmarynem…
na grillu, lub patelni grillowej. czasem podawane w towarzystwie indyka imbirowego z sezamem i kolendrą, i sałaty z czosnkiem niedźwiedzim… czasem tylko z sałatą…
— technicznie: szparagi ZIELONE: odrywamy zdrewniałe końcówki – w magiczny sposób łamią się tam, gdzie potrzeba. jeśli są młode – nie trzeba obierać. te późne, czerwcowe – czasem wymagają obrania włókien, jak fasolka szparagowa.
*
szparagi z pieca, najprostsze...
oprószone solą, ziołami i czosnkiem, delikatnie zroszone oliwą….  same, właściwe też dla wegan, albo otulone plasterkami prosciutto (każdy szparag owijam połową plasterka, inaczej szynki jest za dużo, a smak szparagów się gubi)…
— technicznie: piekę 180 stopni, 20 minut lub trochę dłużej – zależy od wielkości (grubości) i „wieku” szparagów, bez przykrycia. jeśli szparagi są już starsze (późne) można podgotować 3 minuty we wrzątku, ja staram się tego unikać. pod koniec pieczenia trzeba sprawdzać – mają być miękkie główki, średnio miękkie ogonki.

*
szparagi na tarcie, albo tarta ze szparagami – w zależności od użytych proporcji 😉
u mnie zazwyczaj ciasta jest mało, bardzo cienki placek, ciasto francuskie. czyli raczej szparagi na tarcie…
ciasto obkładam gęsto szparagami, połówkami pomidorków koktajlowych – jak najpyszniejszych… czasem przykrywam prosciutto crudo, albo przeplatam plasterki prosciutto ze szparagami, na zmianę… zawsze posypuję sezonowanym pecorino…
(dla wegan może być bez prosciutto i bez pecorino… nam szkoda rezygnować z sera!)
— technicznie: piekę w temperaturze 200 stopni, z uwagi na ciasto, 20 minut lub dłużej, wg potrzeby – grubości szparagowych ogonków. —
*
pyszniej się nie da.
nie ma pyszniejszego warzywa, może przez jego efemeryczność….
*
w przepisach znajdziecie nowe – troszkę bardziej złożone, a na pewno mniej oczywiste sposoby…
spróbujcie –
pyszniej się nie da! 🙂

z widokiem na stół | szaszłyki ze szparagów i halloumi szaszłyki ze szparagów i halloumi

szparagi wstążkiwstążki szparagowe z patelni

nowe przepisy :
hit sezonu 2016:

z widokiem na stół | grillowane szparagi orzechowegrillowane szparagi orzechowe, z posypką

fantastyczne tartaletki ze szparagami

z widokiem na stół   |   tartaletki szparagowe z tymiankiemzielone tartaletki szparagowe

zupełnie inne danie makaronowe

z widokiem na stół | makaron ze szpinakiem i szparagami makaron ze szpinakiem i szparagami


 

 

 

11 komentarzy

  1. Zdjęcia cudowne, a szparagi muszę wreszcie zrobić bo mam na nie ochotę ogromną. U nas króluje risotto ze szparagami zielonymi właśnie

    1. dziękuję!
      podziel się przepisem na risotto. 🙂

  2. Uwielbiam szparagi. Dziękuję za te propozycje. Zwłaszcza za te najprostsze. To coś dla mnie 🙂

  3. Ja jakoś za szparagami nie przepadam. Może nie jadłam jeszcze takich naprawdę dobrych. Ciągle trafiam na takie łykowate.

    1. naprawdę?
      zielone niemal nigdy nie są łykowate, trzeba tylko odłamać końcówkę – tam gdzie sama „chce” – mniej więcej w 1/3 długości.
      Natomiast białe mają włókna i trzeba obrac.

  4. Piekne są te zdjęcia, aż zrobiłam się głodna!

  5. Uwielbiam szparagowanie, nawet czyta się o nich miło. Jak chcę przygotować je w najprostszy sposób to właśnie patelnia grillowa idzie w ruch. Super!

  6. Muszę wypróbować Twoje przepisy. Szparagi jakoś nigdy mnie nie porywały, ale może dlatego, że nie potrafiłam ich właściwie przyrządzić.

    1. mnie tradycyjna postać szparagów (z wody) też niespecjalnie przekonywała. natomiast pieczone, grillowane, zapiekane… rewelacja. jemy niemal codziennie, ciesząc się sezonem. 🙂

  7. Piękności i pyszności. Pozdrawiam

  8. Joanna Bojar - Dietetyka okiem praktyka

    Uwielbiam szparagi!

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!