Śródziemnomorskość . na przekór chłodom i szarości  By

Śródziemnomorskość . na przekór chłodom i szarości

Śródziemnomorskość mnie ratuje . . . w czasie chłodów i mrozu, szarości, braku światła i słońca Śródziemnomorskość mnie pokrzepia, napawa radością i optymizmem . . .


Śródziemnomorskość

. . . to słońce, to wiatr, to morskie fale, zatoczki i wysepki, sady cytrusowe i gaje oliwne, spokój i powolność, dolce far niente { słodkie nicnierobienie } . . . 

w zimowych miesiącach lubię wyjechać w ciepłe rejony, a kiedy nie jest to możliwe – zapraszam Południe do siebie. szczególnie lubię gościć Śródziemnomorskość – ma mocne europejskie podłoże, z którym czuje się naturalny związek i jest zarazem tak cudownie południowa, niemal egzotyczna…

z widokiem na stół   |   śródziemnomorskość

od kilku lat zimą zapraszam na stół słoneczne cytrusy prosto z Sycylii. prosto z sadu – jeszcze tydzień przed dostawą rosły na drzewach, dlatego dobrze pamiętają słońce. przyjeżdżają w tekturowych skrzynkach, z małych gospodarstw położonych na Sycylii, z certyfikatem bio… nie mają nic wspólnego z tymi z półek supermarketu, zalegającymi w chłodniach przez długie miesiące, zrywanymi zanim dojrzeją… aromatyczne, pachnące, intensywne, pełne słońca… jak do mnie trafiają? jest to możliwe dzięki incampagna.pl, firmie która przed cały sezon zimowy, a nawet dłużej { od października do maja } organizuje dostawy świeżych sycylijskich produktów dwa razy w miesiącu. 

cytrusy wprowadzają słońce na stół . . . przywodzą na myśl południe, ciepło, słońce . . . lato, wakacje, beztroskę . . . skojarzenia piętrzą się w głowie, jedna myśl prowadzi do kolejnej, a my łapiemy oddech i szybujemy w przestrzeni, jak byśmy leżeli w hamaku i patrzyli w błękit. poza działaniem metaforycznym i mentalnym, cytrusy pomagają naszemu ciału pozostać w lepszej kondycji. niskokaloryczne, o działaniu odkwaszającym { odkwaszanie nie ma nic wspólnego ze smakiem potraw, chodzi o skład mineralny produktów }. zawierają antyoksydanty, błonnik, kolejne porcje witamin, szczególnie witaminy C. to ważne i potrzebne w czasie zimowych niedoborów. 

z widokiem na stół   |   śródziemnomorskość

cytrusy, czyli : pomarańcze – czerwone, charakterystyczne dla Sycylii, oraz te tradycyjne, jasne. { wiecie, że czerwone pomarańcze były kiedyś podstawowymi odmianami? dopiero w latach 70-tych dwudziestego wieku karierę zrobiły jasne odmiany, i ich powodzenie trwa do dziś. jasne pomarańcze są często większe i słodsze. czerwone mają więcej aromatu, więcej charakteru i cudowny smak. bywają kwaskowe, ale też baaaardzo słodkie }. są jeszcze gorzkie pomarańcze, idealne na konfiturę. dalej klementynki, różowe grejpfruty, granaty, cytryny, piritto, kumkwaty… 
pewnie myślicie teraz : a co to jest • piritto? • cytryna sałatkowa o dziwnym kształcie i pomarszczonej skórce { wygląda, jakby miała cellulit! }. piritto ma bardzo grube albedo, ale jest ono jadalne i wcale nie gorzkie, wręcz słodkawe. piritto obieramy cieniusieńko – zdejmujemy tylko żółtą warstwę skórki, biała warstwa albedo zostaje. plasterki dodajemy do sałatek, to chyba najlepsze zastosowanie. warto spróbować.
znacie • kumkwat? • to najmniejszy z cytrusów, do jedzenia wraz ze skórką (!!!). skórka jest najsłodsza, miąższ jest kwaskowaty czy wręcz kwaśny. skórka jest jadalna i pyszna, natomiast zdecydowanie warto usunąć pestki { są bardzo cierpkie }. kumkwaty idealnie się sprawdzają w dekoracjach deserów i ciast : cieniutkie plasterki to maleńkie cytrusowe kółeczka 🙂 wyglądają cudownie i dodają deserom cytrusowego twistu – smaku i aromatu… 

z widokiem na stół   |   śródziemnomorskość

no właśnie : smaki! na stole pojawia się ciasto z pomarańczy i migdałów { bez mąki! }, cytrusowe sałatki, galette z czerwonymi pomarańczami – omnomnomnom… { zajrzyjcie do przepisu } . skórki pomarańczowe – staroświeckie domowe słodycze, konfitury cytrusowe… o tych ostatnich pisałam dużo tutaj.
pakuję też plasterki cytryny w słoiki z miodem – w tym roku sprawdzam jak sprawdzi się w tej roli piritto.

z_widokiem_na_stol_2017_cytrusy_lente_145 copy

śródziemnomorskość na stole to również pistacje, którymi Sycylia stoi. małe orzeszki, które w moim dzieciństwie kojarzyły się wyłącznie z lodami o wdzięcznym zielonkawym kolorze. dzisiaj robimy z nich ciasta, lody, dodajemy do sałatek i deserów, no i robimy z nich krem. może to być rodzaj masła orzechowego, podobne w rodzaju do fistaszkowego, z ogromną zawartością orzechów. jest też sycylijski ‚crema con pistacchio’, czyli krem z pistacjami – słodka mleczna masa, dość lekka, idealna do deserów, wypełniania babeczek, a nawet do podania na kanapce, czy… wyjadania ze słoiczka? { ma niestety taką cechę, że trudno się oprzeć zjedzeniu kolejnej łyżeczki 😉 }

Śródziemnomorskość

. . . to nie tylko potrawy i smaki . to całe bogactwo kultury i sztuki, kolebka naszej cywilizacji, tysiące obrazów, miejsc, okoliczności. dzieła sztuki i przedmioty codzienne. niekończące się źródło inspiracji… 

w grudniu trafiłam przypadkiem na Lente — śródziemnomorskość dla duszy i cudowne przedmioty. magazyn o niezwykle bogatej treści na bardzo dobrym poziomie { niczym nieprzypominający współczesnych czasopism, krzyczących reklamami, ziejących konsumpcjonizmem }. Lente w wersji papierowej jest pięknie wdany – duże fotografie, przestrzeń i spokojny układ . . . to kwartalnik – już ta forma skłania do pomyślenia trochę inaczej o czasie i zwolnienia . . . s l o w . . .  

z widokiem na stół   |   śródziemnomorskość

poza magazynem Lente oferuje niezwykłe przedmioty pochodzące z małych manufaktur na południu, w rejonie Morza Śródziemnego. piękne rzeczy – pachnące świece, naturalne mydła oliwkowe, podstawki pod szklanki i poszewki na poduszki, ale także ocet winny z nieznanej powszechnie u nas hiszpańskiej wytwórni rodzinnej, i oczywiście wiele innych… te cuda dostępne są również w niecodziennej formie paczki śródziemnomorskiej – tajemniczego giftboxu, którego zawartość poznasz dopiero w momencie, gdy dotrze przesyłka i otworzysz pudełko . . . uwielbiam takie niespodzianki!

czytam więc Lente – o świetle { wspaniały temat! tego chyba najbardziej brakuje mi w zimowych miesiącach – światła i słońca } . inspiruję się . . . już wiem, że długo odkładany wyjazd do Lizbony zorganizuję w tym roku – miasto światła nie może dłużej na mnie czekać. czytam o historii oliwy i jej odwiecznym związku z człowiekiem. o magii zawartej w płomieniu świecy… o sztuce, o kulturze, o podróżach i miejscach, o kuchni, o tym co mniej oczywiste – że południowa strona morza – Egipt, Libia, Izrael to też Śródziemnomorze…

z widokiem na stół | galette z pomarańczami

czytam Lente, wykładam na stół cytrusy. pojawia się słońce, uśmiech błąka się na twarzach. w domu pachnie niezwykle : na kuchennym blacie piętrzą się skórki pomarańczowe usmażone w nocy, a z piekarnika wyjmuję galette…
co będzie na lunch, pyta córka. może sałatka z cytrusów?


9 komentarzy

  1. Jakie cudowne zdjęcia 🙂 A takie owoce prosto z Sycylii z chęcią sama zaprosiłabym na stół

  2. U nas cytrusy też goszczą na stole – są zdrowe i świetne źródło witaminy C. Dzieci nam nie chorują i że smakiem zajadają 😀

  3. Bajeczne zdjecia i smakowite wypieki. Słowem coś dla kilku zmysłów… brawo

  4. Śródziemnomorska kultura i kuchnia są wspaniałe:) Zdjęcia z Twojego wpisu emanują taką wiosenną energią, ja od kilku dni powróciłam do nawyku picia rano wody z cytryną:)

  5. Oj dodałaś mi dzisiaj światła! Świetny tytuł i zdjęcia:)

  6. Świetne zdjęcia! A ceny cytrusów dość konkurencyjne w porównaniu z tymi, które znam 🙂 Ja już nie mogę się doczekać ferii i kamperowej wyprawy do Hiszpanii… Zjem świeże owoce (również morza), gdzieś na wybrzeżu, w słońcu! 😉

    1. aż zazdroszczę tej wyprawy! życzę Wam przepysznych wspaniałości, dla wszystkich zmysłów.
      opisujesz to gdzieś?

      1. Zuza, planujemy pisać i robić fotorelację trochę na stronie https://www.motorhome.pl i na fanpage’u. Ale zapraszam serdecznie tutaj: http://blog.settembre25.pl/category/lato-2016/. Pisałam tutaj o letnim wyjeździe kamperem do Norwegii 🙂

        1. dziękuję, bardzo chętnie zajrzę!

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!