włosko-grecka sałatka późnego lata By

włosko-grecka sałatka późnego lata


 

 

włosko-grecka sałatka późnego lata

sałatka prosta i szybka . nie ma w niej nic wymyślnego, jest natomiast cała masa pyszności i południowych smaków Italii i Grecji. i jak to w prostych daniach bywa – bardzo istotna jest jakość składników. z ich wspaniałych smaków i głębokich aromatów buduje się cudowność tej sałatki. bo jest absolutnie cudowna. dawno nie było u nas takiej sałatki ( albo nigdy ) którą robiłabym 4 dni z rzędu, i wszyscy nadal byliby zachwyceni…

zwróćcie uwagę na składniki, i wybierzcie te najlepsze. późnym latem pomidory są wyśmienite, użyjcie różnych gatunków, mięsistych, aromatycznych – nie zapomnijcie o odmianach heirloom, czyli starszych, kolorowych, niedoskonałych… papryka niech będzie jędrna i chrupiąca, ale aromatyczna. ogórki gruntowe, nie długie węże. postarajcie się o najlepsze oliwki, koniecznie z pestką! { wiecie, że te marynowane bez pestek mają zupełnie inny smak i zdecydowanie mniej aromatu? }.
oliwa i balsamico… niech będą z małych wytwórni, prawdziwe do imentu… nie wiecie, skąd wziąć takie pyszności? ja Wam powiem…   


składniki:

  • 4 duże pomidory plus kilka mniejszych, najlepiej różnych odmian, z dużą ilością miąższu, razem około 700g
  • 3 małe ogórki gruntowe, albo 2 mniejsze
  • 1 duża papryka słodka, albo 2 mniejsze
  • 10 bardzo dużych oliwek zielonych, albo więcej sztuk mniejszych, około 120 g*
  • 1 czerwona cebula (opcjonalnie)
  • 120 g sera feta, najlepiej z greckiej manufaktury
  • 2 łyżki włoskiej oliwy extra virgine świetnej jakości**
  • 1 łyżka octu balsamicznego**
  • odrobina balsamico sezonowanego, na przykład riserva nando** { wystarczy kilka kropli }
  • 2 garście liści rucoli ( opcjonalnie )
  • 2 garście świeżych listków bazylii
  • sól i świeżomielony pieprz czarny

** wspaniałej jakości oliwę i balsamico sprowadzam z Włoch. to znaczy nie tyle sprowadzam, co kupuję sprowadzany bezpośrednio z małych rodzinnych manufaktur. mój znajomy, Tomek, znany też w środowiskach kulinarnych jako Topol, mieszkał przez ponad dekadę na południu Włoch. przez ten czas przetestował mnóstwo produktówi znalazł prawdziwe perełki. teraz te cudowności sprowadza do Polski { oraz do Irlandii }, zasilając spiżarnie znajomych i znajomych znajomych. jeśli chcecie się przyłaczyć do grona >> zajrzyjcie na facebookową grupę Smak Italii.

przygotowanie

wszystkie warzywa świeże, pomidory, paprykę, ogóki i cebuję, jekśi używacie mję i suszę.

pomidory kroję w grubą kostkę, albo na ćwiarki, w zależnośc od ich kszatłtu i moej fantazji.
papryke pozbawiam gniazd nasiennych, kroję w centyrmetrowe paski, a paski dalej w kwadraty i postokąty.
ogóleri gruntow eobieram ze skórki, kroję w plasterki – jak lubię cienkie, ale mogą być równie dobre grube.
czerwoną cebulę, jeśli używam – zazwyczaj nie – kroję w kostę, dość grubo.
oliwki – używam zdecydowanie najchętniej OLIVE VERDI GIGANTI – kroję w cząski, odkawając fragmenty od pestki. nigdy, przenigdy nie używam oliwek bez pestek – nie mają smaku, sa pozbawione aromatu „beczki” czy też „drewna”…

pokrojone warzywa i oliwki wkładam do miski. solę i pieprzę trzy razy { listonosz zawsze dzwoni dwa razy, pamiętacie? }. trzy razy, to mój sposób na przyprawienie salatki w misce. sole i pieprze jak na talerzu, mieszam. i tak trzy razy. w magiczny sposób to jest idealna ilość przypraw.

kilka listków bazylii odładam, resztę kroję na drobniejsze części. 
liście rukoli różnie, czasem kroję, jeśli są ogromne, czasem nie…
mieszam 3/4 pokrojonych liści bazylii, liście rukoli i warzywa w misce.

fetę kroję w małe kosteczki.
rozsypuję na wierzchu warzyw w misce, nie mieszam.
skrapiam oliwą i octem balsamicznym.
posypuję pozostałymi posiekanymi listkami bazylii, czasem dokładam jeszcze na wierzch cząstki małych pomidorków.
na koniec kilka kropli sezonowanego balsamico, najchętniej reserva nando…
i trochę świeżo mielonego pieprzu…

absolutna rewelacja, pyszność…

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.