tarta pomarańczowa (albo mazurek) By

tarta pomarańczowa (albo mazurek)


 

 

 

 

idealna dla entuzjastów pomarańczy. ma wyrazisty, mocny smak pomarańczy i zdecydowany aromat. dzięki obecności skórki pomarańczowej, z nutą goryczki równoważącą ogólną słodycz. jak najlepsza konfitura pomarańczowa podana na kruchym ciasteczku, w towarzystwie marcepanu i płatków migdałów. czego chcieć więcej?

składniki

(na blaszkę 20 x 30 cm, albo okrągłą o średnicy 28cm):

spód

  • 200 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 300 g mąki orkiszowej jasnej (typ 700) lub pszennej

masa i dekoracja

  •  3 – 4 pomarańcze średniej wielkości (najlepsze będą z pewnego źródła, niepryskane, niezabezpieczane)
  • 200 g cukru
  • 50 g masy marcepanowej – opcjonalnie
  • kandyzowane plasterki pomarańczy – opcjonalnie
    (przepis poniżej)

 

 

 

 

 

 

 

 

przygotowanie ciasta

sposób ręczny:

masło siekam w drobną kostkę, łączę szybko wszystkie składniki. ciasto formuję w krążek, owijam w folię, wkładam na 30 minut do lodówki.

sposób mikserem:

ucieram/miksuję masło z cukrem pudrem do białości (w KA mieszadło płaskie, prędkość 6 w skali 1-10), dodaję żółtka i wanilię, miksuję dalej kilkanaście sekund. partiami – to ważne – dodaję przesianą mąkę. ciasto formuję w krążek, owijam w folię, wkładam na 60 minut do lodówki.

po wyjęciu z lodówki:

wałkuję ciasto na grubość 3-4mm (ciasto nie rośnie w czasie pieczenia), wykładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. dookoła robię wyższy brzeg – resztki ciasta formuję w wałeczek i doklejam po obwodzie blaszki. można ulepić dwa cienkie wałeczki i spleść je ze sobą w „warkoczyk”.
z resztek ciasta można też powycinać kształty, które położymy potem na masie pomarańczowej, dla dekoracji.

ciasto po wyłożeniu blaszki najlepiej OD RAZU upiec – im ciasto chłodniejsze, tym lepiej. jeśli ciasto zrobiło się ciepłe w czasie wałkowania lub wykładania blaszki, można ponownie schłodzić w lodówce – 20 minut powinno wystarczyć.
ciasto nakłuwam widelcem w kilku miejscach. można dno obciążyć ziarnami fasoli, albo ceramicznymi kulkami do pieczenia.

piekę w temperaturze 200 stopni przez 20 minut (wstawiam do rozgrzanego piekarnika).
jeśli mamy wycięte elementy dekoracyjne z ciasta – pieczemy je również. mogą wymagać krótszego czasu pieczenia, jeśli są cienkie – sprawdzamy, aby się nie przypaliły.
po upieczeniu blat powinien być lekko złoty, nie bladożółty. wyjmuję z piekarnika i pozostawiam do ostygnięcia.

masa pomarańczowa

pomarańcze myję dokładnie, ścieram skórkę na drobnej tarce (bez białej części).  obieram pomarańcze z białej pozostałości skórki, te białe części wyrzucam (inaczej masa będzie miała zbyt intensywny smak goryczki), sprawdzam czy są pestki, w razie potrzeby usuwam. obrane pomarąńcze rozdrabniam blenderem na drobne, drobniutkie części.

zmiksowane zasypuję cukrem, dodaję otartą skórkę. gotuję około 30 – 40 minut, tak, aby zrobiła się konfitura – masa zgęstnieje, ale uwaga! nie gotujemy zbyt długo, trzeba pamiętać, że konfitura gęstnieje stygnąc.

marcepan ścieram na tarce o grubych oczkach – marcepan można pominąć, jeśli nie lubimy lub nie mamy, chociaż wspaniale się komponuje ze smakiem pomarańczy – ścieram prosto na upieczony spód (może być jeszcze ciepły), rozkładam równomiernie, ale niedbale- to nie ma być jednolita białą warstwa. na wierzch wylewam, czy bardziej rozsmarowuję, gorącą masę pomarańczową, wyrównuję. ozdabiam migdałami – całymi blanszowanymi, lub płatkami. można też dołożyć elementy wycięte z ciasta, albo KANDYZOWANE PLASTERKI POMARAŃCZY. pozostawiam do wystygnięcia.

kandyzowane plasterki

  •  2 pomarańcze średniej wielkości (najlepsze będą z pewnego źródła, niepryskane, niezabezpieczane)
  • 1 szklanka cukru
  • 1.5 szklanki wody

umyte (wyszorowane) pomarańcze pokroiłam w plasterki półcentymetrowej grubości.
wodę z cukrem wymieszałam w szerokim garnku, zagotowałam i mieszałam aż do rozpuszczenia cukru. dodałam plasterki pomarańczy i gotowałam przez 40 minut, co jakiś czas przekręcając plasterki na drugą stronę. plasterki pomarańczy zrobią się szkliste, a syrop stanie się gęsty… ale uwaga! za pierwszym razem gotowałam zbyt długo i pomarańcze stały się twarde jak karmelki. plasterki pomarańczy wyjąć na papier do pieczenia, wystudzić. pomarańcze wyglądają uroczo na tarcie, a ich zdecydowany smak dodaje ciastu charakteru. plasterki można przygotować kilka dni wcześniej i przechować w szczelnie zamkniętym pojemniku.

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.