panettone By

panettone

panettone

 

 

 

panettone… czyli babka drożdżowa po włosku, najlepsza.

w Italii nie mogą się bez niej obejść żadne święta czy uroczystości rodzinne. w grudniu ofiarowywana wszystkim przez wszystkich, jedzona na okrągło przez cały miesiąc… na śniadanie, do kawy, w środku dnia, wieczorem…. z pozostałych fragmentów (o ile zostaną) można zrobić tosty, pudding, kremowy deser….

składniki:

  • 1 opakowanie (7-8g) drożdży suchych, tzw. aktywnych
  • 225 ml ciepłego mleka
  • 450 – 500 g mąki pszennej — najlepiej włoskiej manitoby, albo typu 00 (polski odpowiednik to 450, z luksusowej 550 też dobrze wychodzi)
  • 1 łyżeczka soli
  • 85 g rodzynek
  • 100 g skórki pomarańczowej (kandyzowanej)
  • 1 łyżeczka startej skórki z cytryny
  • 55 g cukru (najlepiej trzcinowego)
  • 125 ml oleju roślinnego + 55 g roztopionego masła
    ALBO 180g roztopionego masła (+ troszkę do wysmarowania miski)
  • 4 żółtka
  • 1 białko

ZDROWSZY wariant orkiszowy
(więcej mleka, pozostałe składniki bez zmian)

  • 250 ml ciepłego mleka
  • 450 – 500 g mąki orkiszowej jasnej #700
  •  55 g cukru trzcinowego

 

przygotowanie

drożdże rozpuszczam w 125 ml ciepłego mleka (wg przepisu na opakowaniu, jeśli brak przepisu – mieszam 125ml ciepłego mleka z łyżka mąki i łyżeczką cukru, dodaję drożdże i mieszam dokładnie, aż drożdże rozprowadzą się w miarę dobrze w mleku).
uwaga! TO JEST CIASTO Z DUŻĄ ILOŚCIĄ BAKALII, więc przygotowujemy rozczyn z drożdży aktywnych, NIE wsypujemy suchych prosto z torebki.

w misce mieszam: 350 g mąki (to nie jest cała mąka, resztę zostawiamy na później), sól, rodzynki, skórkę pomarańczową i cytrynową, cukier. dodaję tłuszcze i żółtka (ja robię to wszystko mikserem stojącym, końcówką hakiem, prędkość 2).

kiedy rozczyn z drożdży „ruszy” – dodaję do ciasta, dodaję pozostałe mleko, miksuję (można wymieszać) do połączenia składników.
dodaję pozostałą część mąki, w porcjach po 50g, aż ciasto zaczyna odchodzić od brzegów miski (mieszając mikserem łatwiej to zaobserwować); wyrabiam jeszcze przez 2 minuty. UWAGA: nie należy dodawać więcej mąki niż podano w przepisie, ani też więcej niż potrzeba (ciasto będzie zbyt suche).

smaruję inną miskę masłem, wykładam ciasto do posmarowanej miski, następnie odwracam – aby całe ciasto było natłuszczone;
przykrywam i pozostawiam na około godzinę w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.

„wybijam” ciasto pięścią – czyli uderzam kilka razy w kulę ciasta – tak, to jest sprzeczne ze wszystkim co wiemy o ciastach drożdżowych, nasze babcie uczyły nas, żeby chodzić przy nich na palcach, a tu tłuczemy ciasto z piąchy – tak ma być, to jest zupełnie inne ciasto, to nie będzie babka lekka jak mgiełka, nie o to chodzi w tym przepisie;

formuję kulę. wkładam do papierowej papilotki do panettone (rozmiar L) – dobra jest też specjalna wysoka forma sufletowa (pojemności około 1.7 l) – pozostawiam w miejscu ciepłym bez przeciągów na około godzinę do ponownego rośnięcia, do podwojenia objętości– tym razem bez przykrycia.

ostrym nożem na wierzchu ciasta robię nacięcie w kształcie X, wierzch smaruję białkiem roztrzepanym z łyżką wody.

piekę w rozgrzanym piekarniku, 180 stopni, przez 50 – 60 minut.

po upieczeniu wyjmuję z piekarnika (jeśli pieczecie w formie – wyjmujemy od razu z formy), pozostawiam do ostygnięcia.

babka jest przepyszna, smacznego!

PS.
jeśli chcecie przechować babkę choćby kilka dni (a przechowuje się świetnie) polecam zastosowanie torby do pieczenia – to są celofanowe torby, które świetnie się sprawdzają, a zapakowana panettone, oprócz tego, że nie czerstwieje – wygląda zawodowo.
z widokiem na stół   |   panettone

6 komentarzy

  1. Kurcze, wygląda bosko 😛 Strasznie kusi mnie zrobienie już od dłuższego czasu, ale nie jadam jajek i zastanawiam się czy ma szansę wyjść bez nich?

    1. dziękuję!
      nie mam doświadczenia w pieczeniu bez jajek, a ciasto drożdżowe jest wymagające. myślę, że może być ciężko. jeśli wyjdzie, to pewnie będzie inna…

  2. Ja bardzo mało wypiekam …właściwie w ogóle…trochę mnie przepis przeraża, ale „babka” kusi…

    1. dlaczego przeraża? proces długo trwa, ale faktycznie nie zajmuje czasu, bo czas jest potrzebny głównie na rośnięcie ciasta… nie jest trudna, naprawdę! warto spróbować.

  3. Muszę taką zrobić 🙂 Wygląda bosko!

  4. nowo upieczona sąsiadka

    Pyszna baba! Moja pierwsza , drożdżowa. Wyszła pyszna, choć odrobinę za sucha. Słuchajcie Zuzi i uważajcie na ilość mąki. Za pierwszym razem trudno złapać ten moment, Ale będę próbować, bo warto 🙂

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.