miód mniszkowy, miód majowy, syrop z mniszka By

miód mniszkowy, miód majowy, syrop z mniszka

z widokiemna stół   |   miód mniszkowy, miód majowy, syrop z mniszka

 

 

miód mniszkowy…

spotkałam podczas naszej wyprawy do Tyrolu Południowego. miód mniszkowy zauroczył mnie i zdumiał bez reszty — miód bez udziału pszczół?
oczywiście, technicznie to nie jest miód – to syrop. w smaku i wyglądzie bardzo przypomina miód, ma też część właściwości prozdrowotnych miodu {działanie przeciwzapalne, wspomaganie dróg oddechowych} . . . cudowny w smaku, z niezwykłym aromatem.
czekałam aż zakwitną mniszki…

składniki (na jeden słoik 400 – 500 ml)

  • około 500-600 g główek kwiatowych mniszka lekarskiego, co daje około 400 g płatków*
  • sok z 2 cytryn
  • 400 g cukru trzcinowego**
  • woda – około 500 ml

* kwiaty mniszka najlepiej zbierać w słoneczny dzień, w godzinach około południowych – wtedy w kwiatach jest najwięcej drogocennego pyłku. najwięcej i najpiękniejsze kwiaty są w maju, ewentualnie na początku czerwca.

** ilość cukru dostosowuję do wagi wywaru z płatków, tak aby proporcja cukru i wywaru była 1 : 1

 

przygotowanie

przygotowuję płatki:
mniszkowe płatki odcinam od podstawy – faktycznie odcinam dolną część główek kwiatowych, zostają same płatki i zielone „zygzaczki” osłonek płatków – te wyrzucam na ile dam radę wybrać, bez zbytniej uwagi. końcówki (dna) główek kwiatowych warto odciąć – mogą skutkować zbyt mocną goryczką w smaku syropu. drobniutkie płatki rozkładam na ręczniku papierowym, na wypadek gdyby były tam jakieś żyjątka – mrówki albo inne maluchy – żeby sobie poszły 😉 

przygotowuję wywar z płatków mniszka:
zalewam płatki gorącą wodą, gotuję pod przykryciem na małym ogniu kilkanaście minut. wyłączam i zostawiam na 12 godzin, lub dłużej. myślę, że wystarczy zostawić do przestygnięcia na godzinę, dwie… ja jednak zostawiam na noc. odcedzam wywar i ważę go – po to, aby dodać tyle samo cukru, ile waży wywar.

dodaję cukier i sok z cytryny, mieszam i gotuję na małym ogniu, mieszając co jakiś czas. gotuję, aż osiągnie pożądaną gęstość – około godziny, półtorej. oczywiście syrop gęstnieje stygnąc – warto wziąć to pod uwagę, lub sprawdzić, przeprowadzając test talerzykowy.

jak sprawdzam, czy syrop jest gotowy:

w trakcie przygotowywania syropu do zamrażalnika wkładam talerzyk i kilka (3 – 5 ) łyżeczek. wyjmuję jedną łyżeczkę, nabieram nią troszkę syropu, wkładam  z powrotem do zamrażalnika. po chwili wyjmuję, sprawdzam gęstość syropu w temperaturze pokojowej. przechylam łyżeczkę, sprawdzam konsystencję. jeśli jest za rzadki – gotuję jeszcze kilka minut i powtarzam test.

gorący syrop przekładam do przygotowanych, gorących lub ciepłych słoików, od razu zamykam, pozostawiam do ostygnięcia. nie potrzeba już innych zabiegów. (w słoikach typu twist, czyli zakręcanych najlepiej mieć za każdym razem – do każdej edycji przetworów – nowe nakrętki).

voila! majowy miód mniszkowy jest gotowy!


jak sterylizuję słoiki:

zwyczajem Nigelli Lawson słoiki  sterylizuję w zmywarce i piekarniku. najpierw myję w zmywarce; tuż przed użyciem zalewam wrzątkiem. wylewam wrzątek a słoiki suszę w piekarniku – 10-15 minut w temperaturze 120 stopni, bezpośrednio przed nałożeniem przetworów.


jeśli syrop zanadto zgęstnieje w słoikach, można go upłynnić przez podgrzanie w kąpieli wodnej, tak jak skrystalizowany miód.

 

 

3 komentarze

  1. Kocham mniszkowy miód <3 Masz świetną miodonabieraczkę 😀

  2. już drugi rok próbuję się zabrać za miodek, ale jakoś zawsze cosie wyskakują i mi sezon mija

  3. Piękne zdjęcia, miód znam jest rewelacyjny. Moja siostra robi co roku.

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!