krem z orzechów laskowych i kakao . domowa nutella By

krem z orzechów laskowych i kakao . domowa nutella

z widokiem na stół   |   krem z orzechów laskowych i kakao

 

 

krem z orzechów laskowych i kakao
domowa nutella

prawdziwy krem orzechowo-kakaowy, bez rafinowanego cukru, bez oleju palmowego i innych cudów.
w składzie same naturalne składniki. zależało mi, aby stworzyć domowy krem orzechowy bez czekolady, tak aby skład był jak najbardziej naturalny i prosty. efekt jest zniewalający: krem jest absolutnie pyszny…
intensywnie kakaowy, immanentnie orzechowy, słodki… w składzie 78% orzechów!


składniki:

rekomenduję od razu podwoić ilość składników i zrobić większą porcję – w blenderze kielichowym zazwyczaj można blendować 400g orzechów na raz.

* do kremu warto użyć orzechów laskowych dobrej jakości i koniecznie podprażonych.
trafiłam ostatnio na wspaniałe, przepyszne orzechy polskiego producenta Tree Nuts. to niewielka rodzinna firma, która ma własne sady leszczynowe, gdzie uprawiają orzechy w sposób ekologiczny i oferują w postaci różnych produktów. poza surowymi łuskanymi orzechami w ofercie są orzechy laskowe prażone w różnych postaciach: w całości, kruszone, zmielone na mąkę.
tutaj można użyć dowolny z tych produktów, a ponieważ orzechy są już prażone – nie musimy tego robić samodzielnie.

** olej z prażonych orzechów laskowych ma niezwykły smak i aromat, a przy tym zachowuje wszystkie wartości odżywcze orzechów. jest bardziej stabilny i odporny na utlenianie niż ten z surowych orzechów; spełnia normy dla olejów z pierwszego tłoczenia i zachowuje się podobnie jak oliwa z oliwek. warto mieć go w kuchni – jest przepyszny, cudowny do sałatek!

przygotowanie

jeśli używacie surowych orzechów, warto { wręcz trzeba! } je podprażyć. wystarczy 10-15 minut w temperaturze 160 stopni w piekarniku. orzechy zaczną pikenie pachnieć, a brązowa skórka będzie pękać.
po prażeniu pozstaiwamy orzechy do lekkiego przestygnięcia i usuwamy brązowe skórki: w każdą dłoń bierzemy garstkę orzechów i pocieramy o siebie – skórki opadają…
ja używam najchętniej gotowych prażonych orzechów laskowych, w postaci kruszynek lub mąki.

orzechy umieszczam w blenderze, przyda się tu blender o wysokiej mocy, wysoko obrotowy. ja używam Thermomixa, ale inne blendery też dają radę.
jeśli używam całych orzechów, najpierw miksuję je na drobne kawałki, wręcz mąkę – na maksymalnej prędkości przez 30 sekund,
zbieram kruszynki ze ścianek kielicha, dodaję olej, szczyptę soli.

blenduję dalej, aż do uzyskania półpłynnej masy – u mnie zajmuje to około minuty, zaczynam na prędkości 6 { w skali 0 do 10 } i sukcesywnie zwiększam prędkość przez 30 sekund, następnie blenduję dalej na maksymalnej prędkości przez kolejne 30 sekund. zgarniam masę ze ścianek kielicha i miksuję przez kolejne 2 minuty.
orzechowa mąka zmieni się najpierw w masło, a potem stanie się półpłynna. może się zdarzyć, że noże blendera będą się kręcić „na pusto”, a cała masa znajdzie się ponad nimi – wtedy zatrzymuję urządzenie i przesuwam masę w dół kielicha.
warto na tym etapie zblendować masę jak najdokładniej – po dodaniu kakao krem będzie już bardziej gęsty i suchszy, i trudniej byłoby dokładnie zblendować.

dodaję syrop klonowy i kakao. blenduję jeszcze chwilę – jakieś 30 sekund na maksymalnej prędkości.
masa staje się gęstsza, jednorodna i kremowa…
jest nieziemsko pyszna…

krem jest gęsty, pozwala się łatwo rozsmarować, ale nie nadaje się do polewania. po lekkim podgrzaniu staje nieco rzadszy.
jeśli uznacie, że krem jest zbyt gęsty i jakby za suchy, za mało kremowy – można dodać dodatkową łyżkę oleju.
nie obawiajcie się oleju – jest wyciśnięty z orzechów, które zawierają 67% tłuszczu. dodając więcej oleju do kremu zmieniacie jego konsystencję, a skład tylko w bardzo niewielkim stopniu { około 2% więcej tłuszczu w skłądzie przy dodanej dodatkowej łyżce oleju }.

spotkałam przepisy, które zalecają dodanie mleka kokosowego do kremu – nie rekomenduję tego rozwiązania. po dodaniu mleka kokosowego krem staje się luźniejszy i bardziej „wilgotny”, ale nabiera też pewnej śliskości, która moim zdaniem przeszkadza i zwyczajnie psuje konsystencję.

kremu nie trzeba przechowywać w lodówce, przechowujemy w temperaturze pokojowej, przez 2 tygodnie spokojnie { choć nie sądzę, aby tyle przetrwał! }, a zapewne wytrzymałby też dłużej.
jeśli zdecydujecie się na dodatek mleka kokosowego – trzeba przechowywać w lodówce, i maksymalnie kilka dni.

spróbujcie, warto!
ten smak nie ma sobie równych… potem już nigdy nie powiecie, że nutella jest pyszna 😉


przygotowałam dla Was wyliczenie procentowe zawartości składników w domowym kremie oraz porównanie ze składem sklepowej nutelli:

SKŁADNIKI

orzechy laskowe
syrop klonowy
olej z orzechów laskowych
kakao
cukier biały
olej palmowy
mleko w proszku
serwatka w proszku
lecytyna sojowa, wanilina

DOMOWY KREM Z ORZECHÓW I KAKAO

78.74%
13.38%
3.93%
3.93%

SKLEPOWA NUTELLA

13%
0%
0%
7.4%
56.7%
17.3%
6.6%

2 komentarze

  1. Jeśli smak jest tak obłędny jak zdjęcia to chętnie wykorzystam ten przepis 😛

  2. Wygląda bosko i na pewno tak samo smakuje 🙂 Ilość cukru w sklepowej Nutelli mnie przeraża, dlatego z przyjemnością spróbuję zrobić taką domową 🙂

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.