krem pistacjowy By

krem pistacjowy

z widokiem na stół   |   krem pistacjowy

 

krem pistacjowy

znacie oryginalny sycylijski krem pistacjowy*? 
cudowną cudowność, przepyszną aksamitną doskonałość?

sycylijski krem nazywany u nas pistacjowym, to w istocie krem z pistacjami – ‚crema con pistacchio’, co tłumaczy jego skład. to mleczny krem w którym pistacje stanowią około 30% składników i nadają smak… niemniej to mleczny, bardzo słodki produkt. wspraniały i cudowny w deserach, tak pyszny, że trudno się oprzeć i powstrzymać od wyjadania łyżeczką ze słoiczka. 

patrząc na jego skład, i obecną tam ilość cukru { a także często utwardzone tłuszcze roślinne 🙁 } od dawna chciałam stworzyć coś podobnego, co zastąpiłoby ten delikates, z pominięciem ogromnej ilości cukru, a jeśli to możliwe – również mleka.

mój krem nie naśladuje sycylijskiego – jest zdecydowanie mniej słodki, równie intensywnie pistacjowy, ale z pewnością lżejszy. bliżej mu do musu niż gęstego, zawiesistego kremu…
równie ciężko oprzeć się jego smakowi, ale o wiele łatwiej zaakceptować wyjadanie łyżeczką ze słoika mieszanki orzechów i mleka roślinnego…

składniki:

  • szklanka domowego masła pistacjowego >>> PRZEPIS
  • 1/2 szklanki mleka kokosowego, gęstego ( 85-procentowego, nie napoju kokosowego 10% )
  • 1 łyżka cukru trzcinowego ( lub więcej do smaku )
  • 1/4 – 1/2 łyżeczki soli

* sycylijski krem pistacjowy, o którym pisałam we wstępie:

z widokiem na stół   |   krem pistacjowy

przygotowanie

przygotowanie kremu, jeśli zrobiliście już masło pistacjowe jest bajecznie proste.
potrzebny jest blender, malakser lub inne urządzenie blendujące, które pozwala pracować z małą ilością masy. ja używałam blendera ręcznego z przystawką mini-malaksera. to urządzenie jest idealne do małych porcji produktów. 

umieszczam masło pistacjowe i mleko kokosowe w pojemniku blendera. blenduję przez 1 -2 minuty, aż masło pistacjowe i mleko kokosowe połączą się w jednolitą masę. dodaję łyżkę cukru i 1/4 łużeczki soli. dalej miksuję, próbuję i dalej blendujecie do pożądanej gładkości. tutaj jest zupełna dowolność – jeśli chcecie gładszy krem, blendujecie dłużej.
dla nas to nie jest konieczne, wiec blendowałam krótko, a nasz krem nie był super-gładki. niemniej bardzo, bardzo pyszny…

gotowy krem jest dosyć lekki, nieco przypomina mus. przechowujemy w lodówce, do trzech dni { ze względu na mleko kokosowe }.

po włożeniu do lodówki krem robi się nieco twardszy, więc przed podaniem warto wyjąć chwilę wcześniej i potrzymać 10-15 minut na blacie. podawać w temperaturze pokojowej.

taki krem możemy podać bezpośrednio jako deser, wypełnić nim babeczki lub przełożyć bezy, położyć na maślanym ciasteczku albo cieście drożdżowym, posmarować na pieczywie…
uwielbiam podawać w naczynku, jako towarzysza deseru albo śniadania, kiedy na stole piętrzą się kruche ciasteczka, albo muffiny i croissanty…

spróbujcie! 

jeśli w ogóle nie znacie sycylijskiego kremu pistacjowego – warto spróbować, zobaczyć jak smakuje niebo 😉
a potem zrobić ten domowy { nie tak słodki, niemniej pyszny i… zdrowy! }
i… odetchnąć z ulgą! 🙂

{ przepis powstał przy współpracy z firmami InCampagna.pl oraz Cukieteria.pl }


 

2 komentarze

  1. Pachnie Italią 🙂 Kupiłam coś takiego we Włoszech na kiermaszu bożonarodzeniowym kilka lat temu

  2. Super przepis no i to co nas interesuje – ciekawe food foty. Pozdrawiamy:)

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.