PREZENTOWNIK 2018 : KAWA  By

PREZENTOWNIK 2018 : KAWA

grudzień… czas prezentów! co powiecie na prezenty kawowe? kawa, urządzenia i akcesoria uprzyjemniające przyrządzenie ulubionego napoju.


W grudniu chętnie inspirujemy się pomysłami na prezenty. Sama chętnie zaglądam do propozycji na innych stronach.
Tutaj – po prezentach osobistych i prezentach nieoczywistych z poprzednich lat { nadal aktualnych, warto zajrzeć! }, oraz po tegorocznym PREZENTOWNIKU KSIĄŻKOWYM – przedstawiam prezentownik kawowy. Pokazuję pomysły na prezenty dla entuzjastów kawy, koneserów i „zwykłych” kawoszy : kawy, urządzenia i przedmioty z kawą związane, które uwielbiam i które mnie zachwycają… Bez niektórych z nich trudno byłoby mi się obejść.


PREZENTOWNIK 2018 : KAWA


 

PO PIERWSZE : KAWA. Z MANUFAKTURY!

Od dłuższego czasu lubię małe palarnie kawy, sprowadzające kawy z konkretnych zakątków świata, o określonych właściwościach oraz pochodzeniu. Smak tych kaw jest często zupełnie inny od masówki z półek supermarketu, i można rozsmakować się w subtelnościach…
Polubiłam bardzo kawy z Manufaktury Kawy, małej podwarszawskiej palarni, gdzie cały proces – od pochodzenia ziaren, przez obróbkę i przechowywanie, po palenie bezpośrednio na zamówienie, jest kontrolowany i starannie doglądany. Znajdziecie tam kawy z różnych miejsc świata, z dokładnym opisem pochodzenia { kraj, region, wysokość nad poziomem morza },  sposobu przetwarzania ziaren, a często również warunków pracy. Każda kawa ma też specyfikację właściwości: intensywność, kwasowość, wyczuwalne aromaty.
Przez długi czas moimi faworytami były Uganda i Peru, a od kilku mięsięcy moje podniebienie i serce skradła autorska mieszanka Espresso: cudownie bogaty smak, harmonia, pełnia aromatu, wyczulane nuty gorzkiej czekolady i karmelu…

Taka kawa, albo kolekcja kaw stanowi cudowny prezent sama w sobie, albo może być elementem kosza pyszności o którym pisałam w tekście o prezentach nieoczywistych.


 

EKSPRES LatteGo

Ekspres automatyczny z najnowszej linii Philips 5000 LatteGo to sposób na idealną kawę: przepyszną i z fantastyczną pianką. Jest automatyczny, więc wszystko zrobi sam – zmieli potrzebną ilość kawy tuż przed zaparzeniem, zaparzy kawę na sposób włoski czyli pod wysokim ciśnieniem, doda idealną mleczną piankę… Można wybrać rodzaj kawy, na jaki mamy ochotę; można dostosować intensywność napoju oraz ilość wody i mleka do własnych potrzeb. Można nawet – o czym producent nie wspomina, ale przetestowałam – używać mleko roślinne, które LatteGo spienia cudownie!

Ekspresy Philipsa, jeśli chodzi o parzenie kawy, bazują na konstrukcji marki Saeco – stworzonej w północnych Włoszech przez miłośników kawy, nic więc dziwnego, że kawa jest tak dobrze zaparzona, a na wierzchu pojawia się własna kawowa pianka, czyli crema…
Niezwykłą cechą wyróżniającą najnowsze modele spośród innych ekspresów na rynku jest unikalny system spieniania mleka LatteGo – bez kłopotliwych do czyszczenia rurek czy dodatkowych urządzeń. To naprawdę działa – mleczna pianka jest cudna i długo się utrzymuje, a kubek w którym ekspres spienia mleko po prostu płuczemy albo wkładamy do zmywarki.
Jeśli zainteresował Was Philips 5000 LatteGo >> tutaj znajdziecie post o moich doświadczeniach.

Na prezent dla bardzo ważnej osoby, albo dla domu – wspaniały!


 

KAWIARKI MOCCA

z widokiem na stół | kawa ulubiona

Z tradycyjnych sposobów parzenia kawy nieustająco zachwyca mnie mielenie w ręcznym młynku i parzenie w kawiarce mokka. To wspaniałe rozwiązanie dla tradycjonalistów, a także dla celebracji kawowego rytuału. Nam nadal zdarza się { w wolny dzień } przygotować kawę w ten sposób. Cudowne jest obcowanie z ziarnami, ręczne mielenie rozsiewające kawowy aromat, a potem obserwowanie kawiarki… W końcu cały dom wypełnia się zapachem kawy, a z kominka i w górnej części kawiarki wypływają pierwsze, najczarniejsze krople ulubionego naparu… Przyznam się Wam, że kiedy parzymy kawę w kawiarce po dłuższej przerwie, zawsze ten „pierwszy raz” obserwujemy cały proces – kawiarka z otwartą pokrywką…

Kawiarkę zdecydowanie rekomenduję klasyczną, czyli marki Bialetti, choć jest oczywiście wielu naśladowców. Jestem zdania, że jeśli sięgamy do klasyki – niech to będzie klasyka klasyki 😉 . Jest mnóstwo modeli do wyboru, aluminiowe i stalowe, na 2, 3, 6 a nawet 12 kaw { miarą jest małe włoskie espresso, my używamy model ‚6 espresso’ na dwie domowe kawy }.

Jeśli chodzi o młynek ręczny – postawiłam na Hario. Cenię tę markę za jakość i przemyślane rozwiązania, a ofertę młynków mają bogatą – od tradycyjnych drewnianych jak mój, poprzez nowocześniejsze, szklane, przeróżne… chyba nawet do automatycznych.


 

ALTERNATYWA : DRIP


  

Jeśli potrzebujecie czegoś awangardowego, aby zaskoczyć tradycjonalistę, albo trafić w nowoczesne podejście do parzenia kawy – drip może być dobrym kierunkiem. Drip to ciekawy sposób parzenia kawy, tzw. metoda ,, kropelkowa’’. Woda przeciska się przez zmieloną kawę tylko pod wpływem grawitacji, bez dodatkowego ciśnienia jak w ekspresach ciśnieniowych. Kawa parzy się długo, i daje w efekcie bardziej złożony w smaku i aromacie napar.
Hmmm… nie jestem pewna, ja pozostaję przy metodach włoskich, niemniej przyznaję, kawa z dripa smakuje inaczej.

Przepiękny drip – szklany „lejek” z rantem z drewna oliwnego ma w ofercie Hario. I jak to Hario – jest pięknie zapakowany w kartonik, prezentuje się cudownie. I bardzo miło z nim obcować.
Do dripa można dorzucić szklany dzbanek w klasycznym designie Hario…
Przyznam, że ten dzbanek { jak i szklanki, o czym za chwilę } absolutnie zawładnął naszym poczuciem estetyki i jest u nas w domu najczęściej używanym do napojów gorących. Parzymy w nim nawet herbatę { ciii, mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę 😉 }


 

SZKLANKI HARIO

Opowiem od razu o tych szklankach, choć moje serce należy do ręcznie robionej ceramiki.

Szklanki Hario V60 są stylowe, pięknie zaprojektowane i bardzo ergonomiczne, wykonane z najwyższej jakości szkła. Wyglądają pięknie i są niezwykle wygodne w używaniu, co jest rzadkim połączeniem. Mają podwójne ścianki, dzięki czemu szklanka nie jest gorąca, nie potrzebuje spodeczka ani podstawki, a kawa nie stygnie.
Z powodu wysokiej ceny próbowaliśmy znaleźć inne szklanki o podwójnych ściankach, jednak żadne nie spełniły naszych rozszalałych oczekiwań…

Pierwszy raz spotkaliśmy te szklanki w restauracji Warszawa Wschodnia, gdzie podano w nich herbatę… Nabyliśmy od razu – i choć to jest wpis o kawie – zdradzę Wam, że używamy tych szklanek do wszyskiego: do kawy, do herbaty, do zimnych napojów, do smoothie… 
Dostępne są w 3 pojemnościach. My używamy mniejszych { 175ml } do podwójnego espresso macchiato oraz do herbaty parzonej w dzbanku. Większe, 280ml, mają naprawdę wiele zastosowań – duże kawy, cold brew, duże porcje herbaty parzonej bezpośrednio, zimne napoje, drinki i smoothie.
Największego rozmiaru, ponad 400ml, wydawały mi się już za wielkie… choć nadal wygodne!

{ szklanki Hario możecie spotkać na bardzo wielu moich zdjęciach… i w sklepie Manufaktura Kawy }


 

CERAMIKA RĘCZNIE ROBIONA

Ceramika to jest mój absolutny konik i właściwie – z mojego punktu widzenia – najciekawszy element tego prezentownika! Uwielbiam polecać utalentowanych ludzi, którzy tworzą piękne rzeczy.

Moje absolutnie ukochane naczynia do kawy – kubeczki i filiżanki, a także dzbanuszki i podstawki – są dziełem warszawskiej ceramiczki Kasi Białek. Prace Kasi są absolutnie niezwykłe, o cudownych kształtach i przepięknych szkliwieniach… uwielbiam z nimi obcować. Te rzeczy są piękne, naturalne, organiczne… emanuje z nich spokój. Czasem myślę, że są zbyt piękne, aby używać ich na co dzień, ale jednak bliższa mi jest myśl, że są zbyt piękne, aby ich nie używać.
Kawa z takiego kubka smakuje po prostu… jeszcze lepiej!

Napomknę Wam tylko, że Kasia tworzy całą masę niezwykłych rzeczy, nie tylko kawowych – talerze, patery, misy i miski, przepiękne donice i wazony, absolutnie cudowne w formie.
Ostatnio też świece, które moim zdaniem są absolutnym hitem: delikatnie pachnące, kompletnie niekopcące { ekologiczny wosk sojowy! }, zapakowane w ceramiczny kubek albo miseczkę… Po wypaleniu świecy pozostaje piękne naczynie ceramiczne…

Absolutnie piękny prezent, dla niemal każdej wrażliwej na piękno osoby… oraz dla siebie!

{ ceramikę Kasi Białek widać na niemal wszysktich moich zdjęciach… }


Ciekawa jestem jak Wam się podobają propozycje kawowych prezentów – dajcie znać w komentarzach!
Na blogu czeka też PREZENTOWNIK 2018 : KSIĄŻKI a w nim propozycje książkowych prezentów.
Miłego obdarowywania…

niech się dzieje magia!

PS.

Na zdjęciach widać książkę GOD FOOD Malki Kafki, która mnie zachwyciła. To cudowna opowieść o kuchni jako immanentnej części życia, światopoglądu, tego kim jesteśmy… Trochę filozoficzna i duchowa, osobista, i oczywiście kulinarna… serdecznie polecam { również jako prezent } !

Na zdjęciach również czarno-białe fotografie : muzyczne portrety autorstwa mojego męża, pięknie pasują do kawy… Przepiękne fotografie, wysmakowane portrety oraz inne tematy ujęte w piękny i niepowtarzalny sposób. Portrety muzyczne dostępne od ręki na wojtek mann fotografia.

 

19 komentarzy

  1. Rewelacyjny wpis. Kawę uwielbiam pod każdą postacią. Wczoraj sama sprawiłam sobie prezent prosto ze sklepu włoskiego w moim mieście Gusto Italiano.

  2. kocham kaew ale twoje zdjęcia..norlamnie oblizuje sie oglądając je:) oj taki prezent p[od choinką…wypas:)

  3. Nie obraziłabym się na takie prezenty pod choinką 🙂

  4. O Boziu, jakie tu są piękne rzeczy! Kocham kawę i wszystko co się z nią wiążę, dlatego wgapiam się w Twoje zdjęcia jak zaczarowana 🙂 Też bym chciała takie kawowe prezenty! 😉 Pozdrawiam z kubkiem kawy w poniedziałkowy poranek,
    Gaba

  5. Kawa to mój nałóg zaraz po książkach, a może i przed ksiazkami. Uwielbiam kawę.

    1. och, widzę, że w tym roku trafiłam z prezentownikami idealnie dla Ciebie! wybrałaś już coś dla siebie?

  6. Coś dla mnie! Uwielbiam piękne kubki, kremową kawę i dobry sprzęt do parzenia.

  7. Jestem za! A jakby mi ktoś dał nowy ekspres to już w ogóle czad!

  8. Ciekawska Magdalena

    Kawa to jednak potrafi połączyć ludzi

  9. Aleksandra Załęska

    Świetne pomysły na prezenty dla kawoszy i nie tylko 🙂 Myślę, że z którejś propozycji skorzystam 🙂

    1. bardzo sie cieszę!

  10. W zasadzie wszystko co związane z kawą zawsze mnie interesuje, lubię celebrować chwile z nią związane. 🙂

  11. Totalniw nie jestem fanem wiec nawet sie na tym nie znam, a szkoda!

  12. Ekspres przyjełabym z ogromną radością.

  13. Ja bym była bardzo zadowolona z kawowego prezentu, lubię bardzo kawę

  14. Świetny pomysł na prezenty. Kawę prawie każdy pije, a te z małych palarni często aromatyzowane są super. Bardzo ładne zdjęcia.

  15. Kawę kocham miłością bezgraniczną. Ucieszyła bym się z takiego prezentu. Ale najbardziej ucieszył by mnie ekspres do kawy 🙂

  16. Uwielbiam kawę więc takie prezenty bym przygarneła bardzo chętnie

  17. Takie kawowe prezenty chętni bym przygarnęła, dzień bez kawy, to dzień stracony. 🙂

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.